GRONGOR.INFO Czy wiesz że… czyli co w trawie piszczy…

18/08/2011

Czy tłuszcz nasycony rzeczywiście nam szkodzi?

Filed under: Cywilizacja,Medycyna,Nauka,Polityka — Tagi: , — admin @ 17:06

Nowe badania, których wyniki zaprezentowano na setnym dorocznym spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Chemików Oleju (American Oil Chemists’ Society; w skrócie AOCS) w Orlando na Florydzie, sugerują, że tłuszcz nasycony nie musi być przekleństwem dla zdrowia, jak to od kilkudziesięciu lat utrzymuje oficjalna medycyna.

Wprost przeciwnie, pochodzący z właściwego źródła tłuszcz nasycony jest zdro­wym środkiem odżywczym niezbędnym organizmowi do utrzymania optymalnego stanu zdrowia.
Wyniki badań opublikowane w październikowym wydaniu magazynu Lipids wzywają przemysł medyczny do zmiany stosunku do tłuszczów nasyconych na oparty na naukowych podstawach, a nie na popularnych przesądach. Autorzy badań twierdzą, że niekorzystny wizerunek tłuszczów nasyconych wynika z nadmiernie uproszczonego, pseudonaukowego rozumienia roli tłuszczów w organizmie.
„Związek pomiędzy zawartością tłuszczów w diecie i zdrowiem jest bardziej złożony, zaś wariacje takich czynników, jak ludzkie geny, etap życia oraz jego styl, mogą prowadzić do różnych reakcji na spożywanie tłuszczów nasyconych” -wyjaśnia profesor dr J. Bruce German, profesor i chemik na Uniwersytecie Kalifornijskim w Davis. – „Chociaż przesadnie bogate w tłuszcz i tłuszcz nasycony diety wiążą się u pewnych osób ze wzrostem ryzyka zapadnięcia na chorobę sercowo-naczyniową, założenie, że spożywanie tłuszczu nasyconego w jakichkolwiek ilościach jest szkodliwe, jest nadmiernym uproszczeniem nie popartym żadnym naukowym dowodem.

Błędne traktowanie tłuszczów nasyconych spowodowało, że wielu rzekomych ekspertów od zdrowego odżywiania skierowało ludzi na inne rodzaje tłuszczów, w tym na jednonienasycone i wielonienasycone. Podczas gdy te inne tłuszcze nie są z natury złe, zamiana potrzebnych organizmowi nasyconych tłuszczów wyłącznie na te inne nieuchronnie prowadzi do innych problemów ze zdrowiem, w tym do wzrostu ryzyka zachorowania na chorobę sercowo-naczyniową.

„W okresach stresu serce sięga do rezerwy nasyconego tłuszczu, który je otacza” – wyjaśnia Pat Sullivan w swojej książce Wellness Piece by Piece: How a Successful Entrepreneur Discovered the Pieces to His Chronic Health Puzzle (Dobre samopoczucie, krok po kroku jak odnoszący sukcesy przedsiębiorca odkrył elementy układanki składające się na jego chroniczną chorobę). – „Mózg w 60 procentach składa się z nasyconego tłuszczu. Te tłuszcze pomagają w rozwoju i kształtowaniu struktury każdej komórki organizmu, jako że błona każdej z nich jest zbudowana wyłącznie z tłuszczu”.
Doskonałymi źródłami zdrowego nasyconego tłuszczu są, między innymi, orzechy, olej kokosowy, dzikie ryby i mięso zwierząt karmionych trawą.

(Źródło: Ethan A. Huff, „Is saturated fat reałly bad for you?”, 3 października 2010, , http://www.eurekalert.org/pub_releases/2010-10/gg-tsf100110.php)

01/07/2011

Noblista odkrywa naukowe podstawy homeopatii

Podczas gdy Brytyjskie Towarzystwo Medyczne nawołuje do położenia kresu finansowaniu homeopatii z pieniędzy publicznych przy wtórze krytyków określających ją jako kompletną bzdurę, laureat Nagrody Nobla, francuski wirusolog profesor Luc Montagnier, zaszokował innych laureatów Nagrody Nobla oraz medyczny establishment, oświadczając, że odkrył, iż woda zachowuje pamięć nawet po wielu rozcieńczeniach.

Do momentu badań Montagniera zespół lekarzy i naukowców reprezentujących oficjalną medycynę utrzymywał, że nie ma naukowego potwierdzenia na to, iż stosowane w homeopatii wielokrotne rozcieńczenia mogą działać. Ten pogląd wyrastał częściowo z braku zrozumienia, a w jeszcze większym stopniu z chęci zahamowania wzrostu popularności homeopatii i wyeliminowania jej jako konkurencji dla oficjalnej medycyny wzorem tego, co sto lat temu stało się w Stanach Zjednoczonych.

Jedna z podstawowych zasad homeopatii głosi, że potencja substancji rośnie wraz ze wzrostem jej rozcieńczenia. Montagnier odkrył, że roztwory zawierające DNA wirusów i bakterii „mogą emitować fale radiowe niskiej częstotliwości” i że takie fale wpływają na znajdujące się wokół nich molekuły, zmieniając je w zorganizowane struktury. Z kolei te molekuły także emitują fale i Montagnier odkrył, że te fale utrzymują się w wodzie nawet po wielokrotnym rozcieńczeniu. Dla kogoś niezorientowanego w temacie może to niewiele znaczyć, jednak dla naukowca oznacza, że homeopatia może mieć naukowe uzasadnienie.
W Wielkiej Brytanii szacuje się, że rynek homeopatii rośnie rocznie o 20 procent. Ponad 30 milionów ludzi w Europie stosuje homeopatyczne leki. Homeopatię w Wielkiej Brytanii popiera książę Karol i to właśnie lekarz homeopata jest nadwornym lekarzem rodziny królewskiej od końca XIX wieku.

Mimo iż homeopatia odradza się i zyskuje na popularności w Stanach Zjednoczonych, znacznie bardziej popularna jest w innych częściach świata. W Indiach homeopatię stosuje w przybliżeniu 130 milionów ludzi. W Brazylii jest ona uznana jako specjalizacja lekarska i około 15 000 lekarzy posiada certyfikaty specjalisty w tej dziedzinie.
Druga połowa XIX wieku była złotym okresem rozkwitu homeopatii w Stanach Zjednoczonych. Normalni (alopatyczni) lekarze nie byli w stanie z nią konkurować. W roku 1902 prak­tykujący homeopaci, których było około 15000, zarabiali siedmiokrotnie więcej od alopatów. W roku 1849 w czasie epidemii cholery homeopaci z Cincinnati prowadzili rygorystyczne wykazy, z których wynika, że stracili zaledwie 3 procent swoich pacjentów, podczas gdy alopaci od 16 do 20 razy więcej.

Wiele wysoko postawionych osób, zarówno w przeszłości jak i obecnie, wybrało homeopatię jako swoją tera­pię, w tym kilku prezydentów Stanów Zjednoczonych. Wiele amerykańskich literackich znakomitości było jej zwolennikami i często o niej pisało, w tym Ralph Waldo Emerson, Henry Wadsworth Longfellow, Louisa May Alcott, Natha- niel Hawthorne i Mark Twain. W Euro­pie pisali o niej, między innymi, Goethe, Arthur Conan Doyle, Alfred Tennyson i George Bernard Shaw.
Na początku XX wieku Amerykańskie Towarzystwo Medyczne (AMA) oskarżyło homeopatów o to, że ich konkurencja znacznie obniża zarobki lekarzy. Dzięki dotacjom Johna D. Rockefellera i Fundacji Carnegie AMA udało się stłumić i w końcu wyeliminować homeopatię oraz inne na­turalne i alternatywne metody leczenia. Liczba 22 medycznych homeopatycznych uczelni, które cieszyły się ogromnym powodzeniem w roku 1900, w roku 1923 skurczyła się do 2. Do roku 1950 wszystkie uczelnie nauczające homeopatii zostały zamknięte.

Co zakrawa na ironię, John D. Rockefeller był zagorzałym zwolennikiem homeopatii. Określał ją jako „postępowy i agresywny krok w medycynie”. Rockefeller dożył sędziwego wieku 99 lat stosując w drugiej połowie swojego życia wyłącznie homeopatię.

(Źródło: Tony Isaacs, „Nobel Scientist Discovers Scientific Basis of Homeopathy”, 5 października 2010, www.naturalnews.com/029940_homeopathy_scientist.html)

30/06/2011

Satelligate – Zatuszowanie skandalu „zdegradowanych” czujników

Naukowcy pracujący na rzecz rządu Stanów Zjednoczonych przyznają obecnie, że co najmniej pięć satelitów dostarczających dane klimatyczne uległo „zdegradowaniu” do tego stopnia, że przekazywane temperatury mogły różnić się od prawdziwych o 10 do 15 stopni.

W narastającym skandalu, któremu nadano miano „Satellitegate” (wzorem dawnego skandalu Watergate – przyp. tłum.), pojawiły się dalsze dane dowodzące, że rządowa agencja NOAA (National Oceanic and Atmospheric Administration – Narodowa Służba Oceaniczna i Meteorologiczna) wiedziała o tych błędach od wielu lat. Czołowi klimatolodzy świata, a nawet wcześniejsze doniesienia rządowe, jako przyczynę narastania katastrofalnego stanu danych uzyskiwanych z satelitów podają niedofinansowanie i niewłaściwe przydzielanie funduszy.

Wynajęty orbitujący nad biegunami satelita o nazwie NOAA-16 wyposażony w przyrządy, które posiadały satelity AMSU, AVHRR i HI RS, uległ awarii zdaniem wielu ludzi, którzy to zauważyli. Oficjalne podsumowanie mówi, że nie było żadnych raportów mówiących o „degradacji sensorów” od momentu jego wystrzelenia we wrześniu 2000. roku. Jednakże wielu czołowych klimatologów zapewniło mnie, że te usterki były znane NOAA od wielu lat.
Mimo to ta rządowa agencja nieprzerwanie sprzedawała licznym międzynarodowym instytucjom błędne dane, trzymając w tajemnicy fakt, że satelitarne czujniki uległy „degradacji” i nie można na nich polegać w sprawie ustalania zakresu zmian klimatu. Automatyczne odczyty zostały skażone setkami, jeśli nie tysiącami, absurdalnie wysokich temperatur, z których część wskazywała temperatury dochodzące do 322 stopni Celsjusza. Jak już wiadomo, NOAA od co najmniej 2006 roku wiedziała o tych skandalicznych anomaliach i jednocześnie nie starała się ich usunąć.

NOAA nie ujawniła, jak wielu jej klientów (głównie międzynarodowych meteorologów i badaczy klimatu) zostało wprowadzonych błąd, wiemy jednak, że swoje dane sprzedawała na całym świecie. Te błędne wartości temperatur lądów i oceanów były od momentu wystrzelenia satelity wykorzystywane przez klimatologów do konstruowania modeli pogodowych. W rezultacie zachodzi podejrzenie, że niezliczone badania naukowe dotyczące wzrostu globalnych temperatur są całkowicie bezwartościowe.

Można przypuszczać, że niechęć NOAA do przyznania się do tych wieloletnich błędów wynikała z obawy przed nawałem procesów sądowych, które mo­gli jej wytoczyć jej klienci, głównie rządy innych państw i uniwersyteckie instytuty badawcze.
Bazując na tych zafałszowanych da­nych większość naukowców zgodziła się, że nasza planeta mogła ogrzać się w XX wieku o 0,6 stopnia Celsjusza (z marginesem błędu wynoszącym 0,5 stopnia, tyle że ten margines błędu okazuje się obecnie zbyt mały).

Z analizy fałszywych danych dotyczących temperatur uzyskanych przed wycofaniem satelity można stwierdzić, że wszystkie fałszywe odczyty temperatur znacznie przekraczały spodziewane wartości średnie – wiele z nich nawet czterokrotnie lub pięciokrotnie – i prawie żadna z tych fałszywych temperatur nie była niższa od średniej.
Alarm w tej sprawie podnieśli nie tylko sceptyczni klimatolodzy. Liczący 455 stron raport Narodowej Akademii Nauk podaje, że z powodu degradacji sieci satelitów Stanów Zjednoczonych zdolność kraju do monitorowania klimatu i ostrych warunków pogodowych stanęła pod wielkim znakiem zapytania.

„Satellitegate” podkreśla jeszcze jeden irytujący aspekt tuszowania przez rząd fałszywych danych dotyczących globalnego ocieplenia. Pomimo żądań większej transparentności i szerszego dostępu do danych wyrażanych od łat przez naukowców stojących po przeciwnych stronach debaty dotyczącej globalnego ocieplenia zazdrośni strażnicy z NASA i Brytyjskiego Zespołu ds. Badań Klimatu (Britain’s Climatic Research Unit) odma­wiają ich spełnienia, bezprawnie gwałcąc przepisy Ustawy o Wolności Informacji (Freedom of Information Act).

(Źródła: John 0’Suliivan, „Satellitegate: De- graded Sensors Cover-up”, www.canadafreepress.com, 16 sierpnia 2010; Climate Change Dispatch, 11 sierpnia 2010, http://www.climatechangedispatch.com/climate-reports/7491-official-satellite-failure-means-decade-of-global-warming-data-doubtful)

27/11/2010

Połykalny mikroukład RFID mający kontrolować, czy pacjent przyjął lekarstwo

Filed under: Cywilizacja,Medycyna,Nauka,Teorie spiskowe — Tagi: — admin @ 19:19

Naukowcy z Uniwersytetu Florydy wyprodukowali pigułki zawierające RFID-y (Radio Frequency Identification — identyfikator działający na częstotliwościach radiowych), mikroukłady i drukowane nanocząsteczkowe anteny, które komunikują się z telefonem komórkowym lub komputerem w celu powiadomienia lekarza, czy jego pacjent przyjął przepisane mu leki.

Twórcy tych pigułek mają nadzieję, że ich „donosicielska” technologia, która jest obecnie jeszcze na etapie prototypu, znajdzie zastosowanie w szeregu przypadków podawania leków w próbach klinicznych i przy leczeniu pacjentów cierpiących na chroniczne schorzenia, w których ważne jest przyjmowanie określonych dawek przepisanych leków we właściwym czasie.

Pigułka ma postać białej kapsułki z mikroukładem i anteną wydrukowaną na jej zewnętrznej powierzchni tuszem zawierającym nanocząsteczki srebra. Urządzenie noszone przez pacjenta energetyzuje mikroukład przy pomocy impulsów niskonapięciowego prądu elektrycznego. Mikroukład wysyła sygnały potwierdzające, że pastylka została połknięta i znalazła się żołądku. Te sygnały mogą być kierowane do telefonów komórkowych lub komputerów, informując w ten sposób lekarzy bądź członków rodziny.

(Źródło: Network World, 31 marca 2010, http://www.networkworld.com/news/2010/033110-edible-rfid.html)

30/07/2010

Mleko sojowe jest niebezpieczne dla niemowląt

Filed under: Cywilizacja,Medycyna — Tagi: , — admin @ 17:43

mleko sojoweOskarżenie o morderstwo rodziców wegan z Atlanty w stanie Georgia w USA, których sześciotygodniowe dziecko zmarło z głodu, pokazuje zagrożenie, jakim jest dla niemowląt filozofia wegańska. W uzupełnieniu niewystarczającej ilości mleka matki rodzice podawali swojemu synowi mleko sojowe i sok jabłkowy. Dziecko w momencie zgonu z powodu wygłodzenia w kwietniu 2004 roku ważyło zaledwie 1590 gramów.

– Mleka sojowego nie należy nigdy podawać niemowlętom zamiast mieszanki dla niemowląt – oświadczyła dr Kaayla T. Daniel, autorka książki The Whole Soy Story: The Dark Side of America’s Favorite Health Food (Pełna historia soi – ciemna strona ulubionego zdrowotnego pożywieniu Ameryki). – W roku 1990 amerykański Urząd ds. Żywności i Leków [Food and Drug Administration; w skrócie FDA] wydał ostrzeżenie w sprawie podawania sojowego mleka niemowlętom, informując, że jest ono „w znacznej mierze pozbawione środków odżywczych koniecznych dla niemowląt”, i prosząc wszystkich producentów, by umieścili na etykietach opakowań mleka sojowego ostrzeżenie zakazujące stosowania go jako substytutu mieszanki dla niemowląt.

Większość producentów umieściła to ostrzeżenie, ale bardzo małą czcionką, a inni zignorowali je.

Po wyroku w Atlancie doszło do dwóch kolejnych przypadków uznania wegańskich rodziców winnych śmierci swoich dzieci. Najpierw za morderstwo skazano parę z Nowego Jorku, a następnie za nieumyślne spowodowanie śmierci parę z Florydy. Mimo to wiele innych dzieci nadal jest żywionych mlekiem sojowym z powodu wegańskich przekonań ich rodziców.

– Mit głoszący, że soja jest zdrowym pokarmem, doprowadził wielu rodziców, szczególnie hołdujących weganizmowi, którzy w ogóle nie spożywają zwierzęcych pokarmów, do przekonania, że jest ona pełnowartościowym pokarmem nie tylko dla dorosłych, ale także dla niemowląt i dzieci. Tak jednak nie jest i przy podawaniu jej do chodzi do ostrego niedoboru witamin, soli mineralnych, kwasów tłuszczowych i aminokwasów. Z tego właśnie względu prawo nakazuje uzupełnienie pożywki sojowej wieloma dodatkami.

W roku 2003 śmierć trzech żydowskich niemowląt spowodowana karmieniem ich niewłaściwie przygotowaną mieszanką dla niemowląt sporządzoną na bazie soi zmusiła ministerstwo zdrowia Izraela do utworzenia trzynastoosobowego komitetu złożonego z pediatrów, onkologów, toksykologów oraz innych ekspertów z zakresu zdrowia, którego zadaniem miało być zbadanie mieszanki sojowej dla niemowląt i innych pokarmów wytwarzanych na bazie soi.

W lipcu 2005 roku ministerstwo wystosowało zalecenia zdrowotne, w których ostrzegło, że niemowlętom nie wolno podawać mieszanki sojowej (chyba że w ostateczności) i że dzieci w wieku do 18 lat nie powinny spożywać sojowych pokarmów i pić mleka sojowego częściej niż raz dziennie i to co najwyżej trzy razy w tygodniu.

Ministerstwo obawiało się wielu schorzeń, w tym niekorzystnego wpływu na płodność oraz wzrostu ryzyka zachorowania na raka. Rządy Wielkiej Brytanii, Szwajcarii i Nowej Zelandii również ostrzegały, że wytwarzaną na bazie soi mieszankę dla niemowląt można stosować tylko w ostateczności, zaś sojowego mleka w ogóle nie powinno się spożywać.

(Źródło: KaaylaT. Daniel, 11 maja 2007, http://www.wholesoystory.com/)

14/07/2010

Obliczenia ruchu asteroid nie są wiarygodne

Filed under: Cywilizacja — Tagi: , , , — admin @ 08:32

asteroidyOdkąd w roku 2004 odkryto Apofisa, obserwatorzy asteroid wiedzą, że istnieje niewielkie ryzyko, iż uderzy on w Ziemię w roku 2036. Mając szerokość 270 metrów jest on za mały, aby równać się z obiektem, który unicestwił dinozaury, ale wystarczająco duży, by wywołać niszczycielskie tsunami w przypadku uderzenia w ocean. Na uspokojenie można powiedzieć, że prawdopodobieństwo jego uderzenia w Ziemię wynosi 1:45 000.

Obecnie rzeczywiste ryzyko jest nieznane, ponieważ w obliczeniach nie uwzględniono pewnych drobnych efektów.

„Nie można oszacować tego prawdopodobieństwa, ponieważ zależy ono od tych nie zbadanych fizycznych parametrów” – powiedział Jon Giorgini z programu badania obiektów przelatujących blisko Ziemi w Laboratorium Silników Odrzutowych (Jet Propulsion Laboratory) NASA w Pasadenie w Kalifornii.

Alan Harris z Naukowego Instytutu Kosmicznego (Space Science Institute) w La Cańada w Kalifornii stwierdził, że obserwacja Apofisa dostarczy więcej informacji na temat ograniczeń w naszych obliczeniach ruchu asteroid. Dodał także, że większość asteroid, które mogą stanowić ryzyko dla Ziemi, wciąż czeka na odkrycie, i któraś z nich może uderzyć w nas jeszcze przed rokiem 2036.

(Źródło: New Scientist, 9 lipca 2008, http://tinyurl.com/5o59gn)

07/07/2010

Niedobór witaminy B12 to często przyczyna chronicznego kaszlu

Filed under: Medycyna — Tagi: , , — admin @ 21:09

B12Najnowsze badania przeprowadzone przez Uniwersytet Turyński i Szpital Mauriziano we Włoszech dowodzą istotnej korelacji pomiędzy niedoborem witaminy B12 i chronicznym kaszlem występującym bez wyraźnych przyczyn. Badania te zaprezentowano na XXI Światowym Kongresie Alergologicznym Światowej Organizacji Alergologicznej.

Badaniami objęto 302 pacjentów przebywających w szpitalu i cierpiących na chroniczny kaszel. Najczęściej diagnozowane przypadki chronicznego kaszlu to niekorzystne reakcje uboczne na leki, wzmożony odruch kaszlu, refluks żołądkowo-przełykowy i alergiczny nieżyt nosa. Spośród nich 15 procent przypadków cierpiało na kaszel nieznanego pochodzenia.

Kierowana przez dra Giuseppe Guida grupa badawcza wysunęła hipotezę zakładającą związek kaszlu z czuciową neuropatią i niedoborem witaminy B12. Spośród 40 przypadków cierpiących na kaszel z nie wyjaśnionych przyczyn 25 cierpiało na niedobór witaminy B12 (poziom w serum <300 pg/ml), a pozostałe 15 nie cierpiało nań.

Witamina B12, zwana również kobalaminą, jest rozpuszczalną w wodzie witaminą o kluczowej roli w formowaniu komórek krwi i w normalnym funkcjonowaniu mózgu i układu nerwowego. Pospolitym efektem ubocznym niedoboru tej witaminy jest czuciowa neuropatia obwodowa wywołująca takie objawy, jak drętwienie, mrowienie, pieczenie i kompletny brak czucia.

Badania wykazały, że czuciowa neuropatia jako wynik niedoboru witaminy B12 jest możliwym czynnikiem wywołującym nie wyjaśniony kaszel oraz dysfunkcję gardła i krtani. Biopsje wykazały podwyższony poziom czynnika wzrostu nerwu (nerve growth factor; w skrócie NGF) w komórkach nabłonkowych części ustnej gardła. Uważa się, że zwiększony NGF potęguje neurogenny stan zapalny, który wywołuje zatory w drogach oddechowych i powoduje chroniczną dolegliwość i kaszel. W rezultacie tego mechanizmu niedobór witaminy B12 może wywoływać neurogenny stan zapalny dróg oddechowych w rezultacie podwyższonego poziomu czynnika wzrostu nerwu (NGF).

Proces ten zmniejsza również metabolizm komórek nabłonka zakłócając biegunowość komórek i wytwarzając stosunkowo niestabilny stan elektrochemiczny. Histamina, aminy biogenne i neurotransmitery wiążą się ze zwiększonym procesem zapalnym. Osoby z niedoborem witaminy B12 wykazują obniżone progi histaminowe i progi kaszlu ulegające znacznej poprawie po uzupełnieniu jej niedoboru.

Badania dowodzą, że 39 procent populacji cierpi na niedobór witaminy B12. Najbardziej narażeni na ryzyko jej niedoboru są ludzie starsi, osoby cierpiące na refluks żołądkowy oraz infekcje – istniejące lub dawne – bakterią Helicobacterpylon, ludzie hołdujący diecie ubogiej w witaminę B12 (weganie) oraz osoby przyjmujące leki na receptę. Na niedobór witaminy B12 cierpią także osoby mające trudności ze snem, ponieważ jest ona konieczna do wytwarzania hormonu snu – melatoniny.

Aby zwiększyć poziom witaminy B12 w sposób naturalny, należy:

1. Spożywać zdrowe zwierzęce produkty, takie jak mięso zwierząt karmionych trawą, mięso dzikich ryb i jaja kur hodowanych w sposób naturalny, które są najlepszym źródłem dobrze przyswajalnej witaminy B12.

2. Starać się o suplementy. Osoby, które nie jedzą mięsa, powinny szukać roślinnych suplementów. Na przykład algi zawierają analog witaminy B12, który jest aktywny we krwi i ujawnia się w jej testach, ale nie spełnia tych samych biologicznych zadań w organizmie człowieka. Niedoborem witaminy B12 zagrożeni są szczególnie weganie, ponieważ mimo iż mogą cierpieć na ostry niedobór tej witaminy, mogą mieć zupełnie normalne wartości w standardowym teście immunologicznym, który stał się normalną medyczną procedurą sprawdzania niedoboru witaminy B12. Dobrymi suplementami witaminy B12 są podjęzykowe tabletki lub niskodawkowe spraye. Tabletki nie są zbyt efektywne. Najbardziej przyswajalną przez organizm formą kobalaminy zdaje się być metylokobalamina. Cyjanokobalamina jest najpospolitszą formą uzupełniającą witaminę B12. Uzyskuje się ją w drodze chemicznej syntezy bądź poprzez wyizolowanie z produktów zwierzęcych lub odpadów. Chociaż jest bardzo popularna, nie jest efektywnie przyswajana przez organizm. Znacznie lepiej przyswajana przez organizm i znacznie efektywniej przezeń wykorzystywana jest metylokobalamina.

3. Należy również stosować probiotyki. Wykazano, że infekcje żołądka bakterią Helicobacter pylori powodują niedobór witaminy B12. Uzupełnianie organizmu probiotykami pomaga mu w zwalczaniu infekcji i ogranicza ryzyko powtórnego wystąpienia infekcji.

(Źródło: Dr David Jockers, „Vitamin 12 Deficiency is a Common Cause for Chronić Coughing”, 29 grudnia 2009, http://www.naturalnews. com/027819_vitamin_B12_coughing.html)

30/06/2010

Zdrowotne właściwości kolcowoju pospolitego

Filed under: Medycyna — Tagi: , , , — admin @ 21:40

kolcowój pospolityJagody kolcowoju pospolitego (Lycium barbarum) to jedne z najwartościowszych pokarmów na Ziemi. Zawierają liczne karotenoidy, witaminy, sole mineralne i fitonutrienty (naturalne substancje zawarte w roślinach mające korzystny wpływ na zdrowie). Uważa się również, że są one jednym z najbogatszych na naszej planecie źródeł przeciw- utleniaczy.

Przeciwutleniacze pomagają chronić DNA przed uszkodzeniem przez wolne rodniki i promieniowanie. Niedobór przeciwutleniaczy sprawia, że nasz organizm staje się podatny na choroby i przyspieszone starzenie. Wolne rodniki powstają jako produkt uboczny normalnego metabolizmu oraz wskutek wystawienia organizmu na działanie toksyn i promieniowania, co ostatecznej konsekwencji prowadzi do przedwczesnej śmierci komórek, które zapadają na szereg chorób, oraz do przyspieszenia rozwoju zmutowanych komórek, co zwykle prowadzi do raka. Wszystkim tym dolegliwościom możemy przeciwstawić się dzięki przeciwutleniaczom.

Jagody kolcowoju pospolitego są jednym z najlepszych źródeł karoteno- idowych przeciwutleniaczy, bogatszym nawet od marchwi. To bardzo ważna sprawa, ponieważ badania dowodzą, że zawartość karotenoidów w ludzkich tkankach jest statystycznie istotna z punktu widzenia długości życia człowieka. Oznacza to, że im więcej spożywamy karotenoidów, tym jest większa szansa, że dożyjemy późnej starości.

Jagody kolcowoju pospolitego zawierają również pewne składniki bardzo istotne dla zdrowia oczu. Należą do nich zeaksantyna i luteina (zeaksantyna jest umiejscowiona głównie w centralnej części siatkówki, a luteina na jej obrzeżu – przyp. tłum.). Dieta o zwiększonej zawartości zeaksantyny i luteiny pomaga zmniejszyć zagrożenia w postaci postępującej z wiekiem degeneracji żółtej plamki, co prowadzi do ślepoty u ludzi w wieku powyżej 65 lat.

Okazało się również, że jagody kolcowoju pospolitego pobudzają układ immunologiczny. W jagodach tych są trzy główne składniki, które powodują to pobudzenie: wielocukry (polisacharydy), beta-karoten i german. O wielocukrach wiadomo, że mają własności pobudzające układ immunologiczny, natomiast beta-karoten zdaje się przyspieszać stymulację interferonu w układzie immunologicznym. German, który okazał się skuteczny w leczeniu pewnych rodzajów raka, odgrywa również zasadniczą rolę w zwiększaniu poziomu interferonu. Jagody kolcowoju pospolitego zawierają również sesqui-terpenoidy, które mają własności przeciwzapalne. Zawarte w jagodach kolcowoju pospolitego sesqui-terpenoidy okazują się być potężnymi czynnikami pobudzającymi wydzielanie, w tym również hormonu wzrostu przez przysadkę mózgową. Ze względu na zawarte w nich sole mineralne i to, że są jedynym pokarmowym źródłem czynników zwiększających wydzielanie, jagody kolcowoju pospolitego od dawna znane są jako środek przedłużający życie.

Jagody kolcowoju pospolitego zawierają 18 aminokwasów, w tym wszystkie osiem podstawowych, składających się na pełną proteinę. Zawierają również 21 pierwiastków śladowych, w tym wapń, miedź, german, żelazo, magnez, fosfor, selen i cynk. Zawierają też witaminy, takie jak A, B-kompleks, C i E.

Jagód kolcowoju pospolitego można używać na wiele sposobów. W tradycyjnej medycynie chińskiej były podawane jako herbatki i jedzone na surowo. Są bardzo dobre jako dodatek do wszelkich herbat, ponieważ podgrzewanie ich uwalnia do wody zawarte w nich wielocukry. Są również dobre jako dodatek do zup i mieszanek wycieczkowych.

Jak widać, jagody kolcowoju pospolitego są superpożywieniem o ogromnej wartości, które może pomóc nam wznieść zdrowie na wyższy poziom.

(Źródła: Natural News, 5 lutego 2010, http://naturalnews.com/028098_goji_berries_antioxidants.html, http://altmedicine.about.com)

24/06/2010

Związek konsumpcji margaryny z obniżeniem IQ dzieci

Filed under: Cywilizacja,Medycyna — Tagi: , , — admin @ 10:29

margarynaNajnowsze badania w sprawie wpływu diety na IQ (iloraz inteligencji) przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Auckland w Nowej Zelandii, których wyniki opublikowano w magazynie Intelligence, ujawniły, że dzieci regularnie spożywające margarynę uzyskiwały w teście na inteligencję gorsze wyniki niż ich rówieśnicy. Naukowcy sprawdzili związek pomiędzy dietą i ilorazem inteligencji dzieci urodzonych w połowie lat 1990.

— Ustaliliśmy, że szereg dietetycznych czynników wykazuje istotny związek z wielkością miary inteligencji — oświadczyli naukowcy. — Związek pomiędzy spożywaniem margaryny i wskaźnikiem IQ był najbardziej spójnym i oryginalnym odkryciem.

Po uwzględnieniu innych czynników, które mogą mieć wpływ na IQ, w tym statusu socjoekonomicznego, badacze odkryli, że dzieci w wieku trzech i pół roku, które spożywały codziennie margarynę, uzyskiwały w testach IQ o trzy punkty mniej od tych, które spożywały jej mniej. Analogiczne badanie przeprowadzone w odniesieniu do siedmiolatków wykazało jeszcze większą różnicę we wskaźniku IQ. która wyniosła sześć punktów. Co ciekawe, te różnice wystąpiły tylko u dzieci, które urodziły się z niedowagą, co sugeruje, że mózgi cierpiące na pewien niedobór mogą być bardziej podatne na problemy, których przyczyną jest dieta. Ponieważ badania były analogiczne względem siebie, badacze nie potrafili dokładnie określić, co wywołało tę rozbieżność w wysokości wskaźnika IQ pomiędzy tymi dwiema grupami dzieci. Podejrzewają, że winowajcą mogą być tłuszcze trans.

Stworzone przez dodanie atomów wodoru do nienasyconych tłuszczów roślinnych tłuszcze trans charakteryzują się dłuższym okresem trwałości i większą stałością w temperaturze pokojowej od naturalnych olejów roślinnych. W połowie lat 1990. w składzie margaryn było do 17 procent tłuszczów trans, jednak w ostatnich latach naukowcy odkryli, że tłuszcze trans nie tylko nie mają żadnej wartości odżywczej, ale również poważnie zwiększają ryzyko zawału serca i zgonu u spożywających je ludzi.

Obecnie margaryny zawierają w przybliżeniu około jednego procenta tłuszczów trans.

Sian Porter z Brytyjskiego Towarzystwa Dietetycznego podkreśla, że mimo iż ostatnio margaryny stają się zdrowsze od masła, konsumpcję obu produktów należy ograniczać.

(Źródła: Natural News, 12 lutego 2010, http://www.naturalnews.com/028150_margarine_intelligence.html, http://www.dailymail.co.uk)

18/06/2010

„Orwellowski” plan monitorowania zachowań obywateli Unii Europejskiej

Unia Europejska opracowuje „orwellowskie” techniki wychwytywania obrazów „nienormalnych zachowań” pochodzących z Internetu i kamer monitoringu.

Celem tego pięcioletniego programu badawczego o nazwie „Project Indect” jest opracowanie programów komputerowych, które będą monitorowały i przetwarzały informacje uzyskane ze stron internetowych, forów dyskusyjnych, serwerów przechowujących pliki, sieci P2P, a nawet indywidualnych komputerów. Jednym z ich głównych zadań jest „automatyczne wykrywanie zagrożeń i nienormalnych zachowań lub przemocy”.

Komisja Europejska wzywa do „wspólnej kultury” wdrażania prawa, którą należy rozwinąć i wdrożyć w całej Unii, oraz do przeszkolenia w ciągu następnych pięciu lat jednej trzeciej funkcjonariuszy policji w sprawach europejskich.

Według zespołu ekspertów Open Europę zwiększenie nacisku na współpracę i wspólny wywiad oznacza, że europejskie siły policyjne prawdopodobnie uzyskają dostęp do drażliwych informacji będących w posiadaniu policji Wielkiej Brytanii, łącznie z dostępem do brytyjskiej bazy danych DNA.

Spodziewane jest również potrojenie liczby obywateli Wielkiej Brytanii przekazywanych na mocy kontrowersyjnego europejskiego nakazu aresztowania.

Według oficjalnej strony Projektu Indect, który rozpoczął się w tym roku, jego główne cele obejmują „stworzenie platformy do rejestracji i wymiany danych operacyjnych, pozyskiwanie multimedialnej informacji, inteligentne przetwarzanie wszystkich informacji oraz automatyczne wykrywanie zagrożeń i rozpoznawanie nienormalnych zachowań lub przemocy”. Mówi się tam również o „skonstruowaniu agentów przeznaczonych do ciągłego i automatycznego monitorowania publicznych zasobów, takich jak strony internetowe, fora dyskusyjne, grupy użytkowników sieci, serwery przechowujące pliki, sieci P2P oraz systemy indywidualnych komputerów, mających utworzyć oparty na Internecie system aktywnego i pasywnego zbierania danych wywiadowczych”.

Celem innego, również finansowanego przez UE, projektu badawczego o nazwie Adabts (Automatic Detection of Abnormal Behaviour and Threats in crowded Spaces – automatyczne wykrywanie nienormalnych zachowań i zagrożeń w zatłoczonych przestrzeniach) jest opracowanie modeli „podejrzanych zachowań”, tak by można było wykrywać je automatycznie za pomocą kamer monitoringu oraz innych metod śledzenia.

System ma analizować tonację ludzkich głosów i sposób, w jaki poruszają się ich ciała, a także tropić poszczególne jednostki w tłumie.

(Źródło: The Telegraph, 19 września 2009, http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/6210255/EU-funding-Orwellian-artificial-intelligence-plan-to-monitor-public-for-abnormal-behaviour.html)

« Newer PostsOlder Posts »

Powered by WordPress