GRONGOR.INFO Czy wiesz że… czyli co w trawie piszczy…

18/06/2010

„Orwellowski” plan monitorowania zachowań obywateli Unii Europejskiej

Unia Europejska opracowuje „orwellowskie” techniki wychwytywania obrazów „nienormalnych zachowań” pochodzących z Internetu i kamer monitoringu.

Celem tego pięcioletniego programu badawczego o nazwie „Project Indect” jest opracowanie programów komputerowych, które będą monitorowały i przetwarzały informacje uzyskane ze stron internetowych, forów dyskusyjnych, serwerów przechowujących pliki, sieci P2P, a nawet indywidualnych komputerów. Jednym z ich głównych zadań jest „automatyczne wykrywanie zagrożeń i nienormalnych zachowań lub przemocy”.

Komisja Europejska wzywa do „wspólnej kultury” wdrażania prawa, którą należy rozwinąć i wdrożyć w całej Unii, oraz do przeszkolenia w ciągu następnych pięciu lat jednej trzeciej funkcjonariuszy policji w sprawach europejskich.

Według zespołu ekspertów Open Europę zwiększenie nacisku na współpracę i wspólny wywiad oznacza, że europejskie siły policyjne prawdopodobnie uzyskają dostęp do drażliwych informacji będących w posiadaniu policji Wielkiej Brytanii, łącznie z dostępem do brytyjskiej bazy danych DNA.

Spodziewane jest również potrojenie liczby obywateli Wielkiej Brytanii przekazywanych na mocy kontrowersyjnego europejskiego nakazu aresztowania.

Według oficjalnej strony Projektu Indect, który rozpoczął się w tym roku, jego główne cele obejmują „stworzenie platformy do rejestracji i wymiany danych operacyjnych, pozyskiwanie multimedialnej informacji, inteligentne przetwarzanie wszystkich informacji oraz automatyczne wykrywanie zagrożeń i rozpoznawanie nienormalnych zachowań lub przemocy”. Mówi się tam również o „skonstruowaniu agentów przeznaczonych do ciągłego i automatycznego monitorowania publicznych zasobów, takich jak strony internetowe, fora dyskusyjne, grupy użytkowników sieci, serwery przechowujące pliki, sieci P2P oraz systemy indywidualnych komputerów, mających utworzyć oparty na Internecie system aktywnego i pasywnego zbierania danych wywiadowczych”.

Celem innego, również finansowanego przez UE, projektu badawczego o nazwie Adabts (Automatic Detection of Abnormal Behaviour and Threats in crowded Spaces – automatyczne wykrywanie nienormalnych zachowań i zagrożeń w zatłoczonych przestrzeniach) jest opracowanie modeli „podejrzanych zachowań”, tak by można było wykrywać je automatycznie za pomocą kamer monitoringu oraz innych metod śledzenia.

System ma analizować tonację ludzkich głosów i sposób, w jaki poruszają się ich ciała, a także tropić poszczególne jednostki w tłumie.

(Źródło: The Telegraph, 19 września 2009, http://www.telegraph.co.uk/news/uknews/6210255/EU-funding-Orwellian-artificial-intelligence-plan-to-monitor-public-for-abnormal-behaviour.html)

07/03/2010

Kroki zmierzające do wprowadzenia cenzury Internetu

Filed under: Cywilizacja,Polityka,Teorie spiskowe — Tagi: , , , , , , — admin @ 10:17

Jak utrzymują obrońcy wolności sło­wa, rząd Australii jest przygotowa­ny do wprowadzenia cenzury Internetu w chińskim stylu poprzez obowiązkowe instalowanie uniwersalnego państwowe­go filtru, który ma blokować „kontro­wersyjne” strony internetowe w ramach szeroko zakrojonego planu regulowania Internetu.

Z projektowanej ustawy usunięto możliwość wyłączenia tego filtru przez dostarczyciela Internetu na życzenie użytkownika, co oznacza, że filtr będzie uniwersalny i obowiązkowy. Organiza­cje, takie jak Gildia Administratorów Systemów Australii i Pionierzy Elektro­niki Australii, zaatakowały tę propozy­cję, twierdząc, że ograniczy ona dostęp do sieci, spowoduje wzrost cen i spowolni szybkość transmisji. Początkowo celem tego zamierzenia było zwalczanie dzie­cięcej pornografii, jednak to rozwiązanie może być z łatwością rozciągnięte na pra­wie każdą „kontrowersyjną” stronę.

Rząd Australii będzie z pewnością utrzymywał, że jego filtr leży w najlep­szym interesie i jest pomyślany jedynie jako sposób na blokowanie dziecięcej pornografii, filmów snuff i innych horrorów. Ten system jest jednak bezużyteczny, jeśli o to chodzi, ponieważ nie będzie działał w sieciach, w których ludzie wy­mieniają pliki bezpośrednio ze sobą, a właśnie przez nie rozprowadzana jest większość takich materiałów.

Liczba posunięć, których celem jest kontrola Internetu, znacząco wzrosła w ostatnich dwóch latach.
• Zarówno w proponowanych pro­gramach amerykańskich demokratów, jak i republikanów, znalazły się wezwa­nia do powszechnego, obowiązkowego szpiegowania wszystkich obywateli Sta­nów Zjednoczonych przez dostarczycieli Internetu.
• W grudniu 2006 roku republikański senator John McCain zgłosił propozycję ustawy, która pozwalałaby na karanie blogów mandatami w wysokości do 300 tysięcy dolarów Za napastliwe oświadcze­nia, zdjęcia i filmy wideo propagowane przez uczestników for komentarzowych..
• Odtajniona strategia Białego Domu w sprawie „wojny z terroryzmem” wska­zuje internetowe strony głoszące teorie spiskowe jako miejsce rekrutowania ter­rorystów i proponuje działania zmierza­jące do „zminimalizowania” ich wpływu.
• Rząd Stanów Zjednoczonych chce zmusić blogerów i szeregowych aktywi­stów działających w sieci do rejestro­wania się i składania Kongresowi USA regularnych sprawozdań ze swojej dzia­łalności. W przypadku niezastosowania się do tego nakazu mogą zostać posta­wieni w stan oskarżenia i otrzymać karę więzienia do jednego roku.
• Celem ważnego procesu sądowe­go z listopada 2006 roku wytoczonego przez Stowarzyszenie Amerykańskiego Przemysłu Nagrań (Recording Industry Association of America) i inne globalne organizacje handlowe było uznanie wy­miany plików przez Internet za przestęp­stwo naruszenia praw własności intelek­tualnej. Wyrok zgodny z wolą skarżących mógłby doprowadzić w konsekwencji do całkowitego zablokowania World Wide Webu (Internetu). Ich argumenty poparł rząd Stanów Zjednoczonych.
• Pewne doniosłe orzeczenie prawne z Sydney idzie jeszcze dalej w zastawia­niu pułapki mającej na celu zniszczenie Internetu, jakim go znamy, i wykoń­czenie stron zawierających alternatyw­ne wiadomości i blogi. Proponuje ono ustanowienie precedensu głoszącego, że umieszczanie na nich odsyłaczy (lin­ków) do innych stron jest łamaniem praw autorskich i piractwem.
• Unia Europejska (UE) również na­woływała do zamykania „terrorystów”, którzy używają Internetu do szerzenia propagandy. Uchwalona po długich sporach i wprowadzona w roku 2007 Ustawa o Zachowywaniu Danych UE zobowiązuje operatorów telefonów i dostawców Internetu do magazyno­wania przez sześć miesięcy informacji mówiących, kto i do kogo dzwonił oraz kto i do kogo wysyłał e-maile. Zgodnie z tą ustawą prowadzący śledztwo w któ­rymś z krajów UE i, co bardzo dziwne, nawet USA mogą sięgać do danych do­tyczących rozmów prowadzonych przez obywateli UE, ich e-maili i usług tele­graficznych. UE proponowała również zasady mające zapobiec ściąganiu przez użytkowników Internetu bez uprawnie­nia wszelkich nagrań wideo.

Cenzura Internetu jest przypusz­czalnie najistotniejszym zagadnieniem, któremu obrońcy wolności w kilku naj­bliższych latach powinni się sprzeciwiać, w przeciwnym razie nasze usta zostaną zakneblowane i będziemy musieli pożegnać się z ostatnim medium umożliwia­jącym wolne i otwarte porozumiewanie.

(Źródło tekstu: Prison Planet, 29 października 2008, http://www.infowars.com/australia-to-enforce-mandatory-chinese-style-internet-censorship/)

Powered by WordPress