GRONGOR.INFO Czy wiesz że… czyli co w trawie piszczy…

07/03/2010

Kroki zmierzające do wprowadzenia cenzury Internetu

Filed under: Cywilizacja,Polityka,Teorie spiskowe — Tagi: , , , , , , — admin @ 10:17

Jak utrzymują obrońcy wolności sło­wa, rząd Australii jest przygotowa­ny do wprowadzenia cenzury Internetu w chińskim stylu poprzez obowiązkowe instalowanie uniwersalnego państwowe­go filtru, który ma blokować „kontro­wersyjne” strony internetowe w ramach szeroko zakrojonego planu regulowania Internetu.

Z projektowanej ustawy usunięto możliwość wyłączenia tego filtru przez dostarczyciela Internetu na życzenie użytkownika, co oznacza, że filtr będzie uniwersalny i obowiązkowy. Organiza­cje, takie jak Gildia Administratorów Systemów Australii i Pionierzy Elektro­niki Australii, zaatakowały tę propozy­cję, twierdząc, że ograniczy ona dostęp do sieci, spowoduje wzrost cen i spowolni szybkość transmisji. Początkowo celem tego zamierzenia było zwalczanie dzie­cięcej pornografii, jednak to rozwiązanie może być z łatwością rozciągnięte na pra­wie każdą „kontrowersyjną” stronę.

Rząd Australii będzie z pewnością utrzymywał, że jego filtr leży w najlep­szym interesie i jest pomyślany jedynie jako sposób na blokowanie dziecięcej pornografii, filmów snuff i innych horrorów. Ten system jest jednak bezużyteczny, jeśli o to chodzi, ponieważ nie będzie działał w sieciach, w których ludzie wy­mieniają pliki bezpośrednio ze sobą, a właśnie przez nie rozprowadzana jest większość takich materiałów.

Liczba posunięć, których celem jest kontrola Internetu, znacząco wzrosła w ostatnich dwóch latach.
• Zarówno w proponowanych pro­gramach amerykańskich demokratów, jak i republikanów, znalazły się wezwa­nia do powszechnego, obowiązkowego szpiegowania wszystkich obywateli Sta­nów Zjednoczonych przez dostarczycieli Internetu.
• W grudniu 2006 roku republikański senator John McCain zgłosił propozycję ustawy, która pozwalałaby na karanie blogów mandatami w wysokości do 300 tysięcy dolarów Za napastliwe oświadcze­nia, zdjęcia i filmy wideo propagowane przez uczestników for komentarzowych..
• Odtajniona strategia Białego Domu w sprawie „wojny z terroryzmem” wska­zuje internetowe strony głoszące teorie spiskowe jako miejsce rekrutowania ter­rorystów i proponuje działania zmierza­jące do „zminimalizowania” ich wpływu.
• Rząd Stanów Zjednoczonych chce zmusić blogerów i szeregowych aktywi­stów działających w sieci do rejestro­wania się i składania Kongresowi USA regularnych sprawozdań ze swojej dzia­łalności. W przypadku niezastosowania się do tego nakazu mogą zostać posta­wieni w stan oskarżenia i otrzymać karę więzienia do jednego roku.
• Celem ważnego procesu sądowe­go z listopada 2006 roku wytoczonego przez Stowarzyszenie Amerykańskiego Przemysłu Nagrań (Recording Industry Association of America) i inne globalne organizacje handlowe było uznanie wy­miany plików przez Internet za przestęp­stwo naruszenia praw własności intelek­tualnej. Wyrok zgodny z wolą skarżących mógłby doprowadzić w konsekwencji do całkowitego zablokowania World Wide Webu (Internetu). Ich argumenty poparł rząd Stanów Zjednoczonych.
• Pewne doniosłe orzeczenie prawne z Sydney idzie jeszcze dalej w zastawia­niu pułapki mającej na celu zniszczenie Internetu, jakim go znamy, i wykoń­czenie stron zawierających alternatyw­ne wiadomości i blogi. Proponuje ono ustanowienie precedensu głoszącego, że umieszczanie na nich odsyłaczy (lin­ków) do innych stron jest łamaniem praw autorskich i piractwem.
• Unia Europejska (UE) również na­woływała do zamykania „terrorystów”, którzy używają Internetu do szerzenia propagandy. Uchwalona po długich sporach i wprowadzona w roku 2007 Ustawa o Zachowywaniu Danych UE zobowiązuje operatorów telefonów i dostawców Internetu do magazyno­wania przez sześć miesięcy informacji mówiących, kto i do kogo dzwonił oraz kto i do kogo wysyłał e-maile. Zgodnie z tą ustawą prowadzący śledztwo w któ­rymś z krajów UE i, co bardzo dziwne, nawet USA mogą sięgać do danych do­tyczących rozmów prowadzonych przez obywateli UE, ich e-maili i usług tele­graficznych. UE proponowała również zasady mające zapobiec ściąganiu przez użytkowników Internetu bez uprawnie­nia wszelkich nagrań wideo.

Cenzura Internetu jest przypusz­czalnie najistotniejszym zagadnieniem, któremu obrońcy wolności w kilku naj­bliższych latach powinni się sprzeciwiać, w przeciwnym razie nasze usta zostaną zakneblowane i będziemy musieli pożegnać się z ostatnim medium umożliwia­jącym wolne i otwarte porozumiewanie.

(Źródło tekstu: Prison Planet, 29 października 2008, http://www.infowars.com/australia-to-enforce-mandatory-chinese-style-internet-censorship/)

04/03/2010

Nasz umysł jest najlepszą bronią w walce z grypą

Filed under: Cywilizacja,Medycyna — Tagi: , , , , , — admin @ 18:52

Wraz z epidemią tegorocznej grypy rozległ się medialny szum na temat szczepio­nek i normalnej terapii, z tym związanej, takiej jak mycie rąk itp. Większość tzw “ekspertów” nie do­strzegła jednak podstawowej, nieinwa­zyjnej, leczniczej zdolności umysłu.

Uzdrowicielka Louise L. Hay twier­dzi, że mentalną przyczyną grypy jest, reakcja na powszechne negatywne prze­konania, a także strach i wiara w staty­styki. To dosyć interesujące, biorąc pod uwagę wykorzystywanie w mediach tych trzech elementów do straszenia ludzi. W przypadku osób podatnych na strach każdy szczep grypy znajdzie u nich swój dom.

Sugerowane antidotum jest afirmacją: “Jestem ponad grupowymi przekona­niami. Jestem wolny/wolna od wszelkich blokad i wpływów.”

Jeśli chodzi o dolegliwości oddecho­we. Hay twierdzi, że kryjącą się za nimi przyczyną jest strach przed pełnym zaan­gażowaniem się w życie. Sugerowana afir­macja w tym przypadku brzmi: “Jestem bezpieczny/bezpieczna, kocham życie.”

Hay naucza, że wszystko, co się nam przydarza, ma swoją przyczynę i że wzorce naszego myślenia oraz zachowań mają wpływ na nasze fizyczne samopo­czucie. Aby zapewnić zdrowie, ciało, umysł i duch muszą być w równowadze. Stąd też każdy może siebie uzdrowić, je­śli potrafi utrzymać tę równowagę.

W modelu Hay myśli, które mogą generować w naszym organizmie większość chorób, to nienawiść, krytycyzm, gniew, uraza i poczucie winy. Każdy odczuł nieraz fi­zyczną reakcję, kiedy stawiał czoło któ­rejś z tych postaw. Doświadczany często i powtarzalnie stres, któremu poddawa­ny jest następnie organizm, manifestuje się w końcu w postaci jakiejś choroby lub niedomagania, lub obniżeniem odporności. Najlepszym sposobem przeciwstawiania się tym czterem wzor­com myślowym są afirmacje.

Ograniczenie stresu jest sprawą klu­czową, ponieważ to właśnie stres destabi­lizuje cały układ immunologiczny. Pomocna w tym jest pozytywna rozmowa ze sobą samym. Są naukowe dowody na to, że powtarzanie afirmacji może zmienić sposób ekspresji mózgu, a w rezultacie jego chemizm. Połączenie tej techniki z medytacjami znacznie wzmacnia ten efekt.

Magazyn internetowy Psychosomatic Medicine (Medycyna Psychosomatyczna) donosi o badaniach, które wykazały, że medytacje spowodowały wzrost liczby antyciał przeciwko wirusowi grypy. Kil­ku pracownikom zaordynowano ośmiotygodniowy kliniczny trening w pełni świadomych medytacji, natomiast gru­pie kontrolnej nie. Po wystawieniu ba­danych osób na wirusa grypy okazało się. że członkowie grupy medytującej wytworzyli znacznie więcej antyciał niż osoby z grupy kontrolnej.

Oprócz medytacji są też ćwiczenia zdolne redukować stres i wzmacniać układ immunologiczny. Na przykład tai-chi, chiński system medytacji związany z odpowiednim poruszaniem się. Pilotowe bada­nia przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim w Los Angeles wykaza­ły dodatnią reakcję immunologiczną w grupie ćwiczącej tai-chi. W innych badaniach 50 starszych ludzi po siedemdziesiątce podzielono na dwie grupy: kontrolna i drugą, która miała za zadanie ćwiczyć tai-chi i medy­tować przez trzy godziny w tygodniu. Na­stępnie przez pięć miesięcy badano krew wszystkich uczestników badania. Członkowie grupy uprawiającej tai-chi wykazali znacznie silniejszą reakcję w postaci liczby antyciał przeciwko wirusowi grypy niż osoby z grupy kontrolnej.

Następne badania wykazały, że gru­pa ludzi zorientowanych na osiągnięcie celu miała niższy poziom hormonów stresu niż grupa odczuwająca brak kon­troli nad przyszłymi wydarzeniami.

Zalety budowania odporności na wszelkie rodzaje wirusów grypy za pomo­cą umysłu to znikomy koszt, brak szko­dliwych skutków ubocznych, duża skutecz­ność – w stosunku do dowolnego szczepu wirusów i niczym nieograniczona dostępność tej metody, bez względu na miejsce pobytu.

(Źródło: Cathy Sherman, „Your Mind is Your Best Weapon against Any Flu”, 8 maja 2009, www.naturalnews.com/026231.html)

03/03/2010

Supermocarstwa odmawiają podpisania układu w sprawie bomb kasetowych

Filed under: Cywilizacja,Polityka — Tagi: , , , , , — admin @ 20:18

Stany Zjednoczone, Rosja i Chiny przekazują reszcie świata niemiłe przesłanie, odmawiając przyłączenia się do układu zakazującego produkcji i stosowania bomb kasetowych.

W świetle trapionych wojnami, wojskowymi okupacjami i terroryzmem zaangażowanie wielkich wojskowych mocarstw w podpisanie i ratyfikację tego traktatu byłoby, przynajmniej symbolicznym, wyrazem woli oszczędzenia cywilom nieuzasadnionej śmierci i trwałych okaleczeń wojennych.

Konsekwentna działalność wielu odpowiedzialnych ludzi i organizacji zaowocowała podpisaniem przez 93 kraje w grudniu 2008 roku w stolicy Norwegii Oslo traktatu potępiającego broń, która zabiła i okaleczyła dziesiątki tysięcy cywilów na całym świecie.

Porozumienie wejdzie w życie po ratyfikowaniu go przez conajmniej trzydzieści krajów. Nie ma wątpliwości, żę zostanie on ratyfikowany, jako że wiele państw pragnie zostać członkiem tej elitarnej trzydziestki.

Niestety, zgodnie z obawami, Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny, Izrael, Indie i Pakistan – najwięksi producenci i użytkownicy bomb kasetowych – nie tylko nie uczestniczyły w negocjacjach ale nie wykazywały także żadnego zainteresowania podpisaniem tego traktatu.

(Źródło: Ramzy Baroud, Global Research, Kanada, 13 grudnia 2008, www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=11382)

28/02/2010

Sabotowanie poszukiwań życia na Marsie

Poszukiwania życia na Marsie mogą być skazane na niepowodzenie od samego początku. Są dowody na to, że faceci z NASA i innych miejsc związani z kosmicznym establishmentem, mogą blokować tego rodzaju odkrycia.

Kilka lat temu, kiedy Laboratorium Napędu Odrzutowego (Jet Propulsion Laboratory) zostało zmuszone pod naciskiem opinii publicznej do wykonania wysokiej rozdzielczości zdjęć „twarzy na Marsie”, ostateczny, publicznie opublikowany obraz był tak zniekształcony wskutek zastosowania aktywnych filtrów dolno- i górnoprzepustowych, że był praktycznie bezużyteczny. Winni tego przyznali później, że to ich sprawka, ponieważ poczuli się urażeni tym, że zmuszono ich do zrobienia czegoś, co uważali za marnowanie ich czasu. Tyle oficjalnie, ale są też tacy, którzy podejrzewają bardziej ponure przyczyny.

W czerwcu w dziale poświęconym nauce na stronie internetowej TimesonLine pojawiła się sugestia, że istnieje mechanizm, być może nawet swego rodzaju „spisek”, prowadzący do błędnych posunięć NASA. Na przykład w ubiegłym roku lądownikowi Phoenix, który miał szukać molekuł opartych na węglu mogących być oznaką życia, nie udało się nic znaleźć. Później wyjaśniło się, że sonda była tak skonstruowana, żeby wszelkie istniejące tam węglowe molekuły zostały spalone w płomieniu dysz lądującego Phoenixa. Z kolei eksperymenty na pokładzie, których celem miało być znalezienie nadchloranów, były obarczone takimi błędami, że nawet w najbardziej sprzyjających okolicznościach nie można było liczyć na sukces.

W innym przypadku, opisanym przez Milesa O’Briena z CNN, kiedy na trasie jednego z marsjańskich łazików znalazło się coś, co przypominało spiralnie skręconego robaka, nic podjęto żadnych działań, by wykonać jeszcze jedno zdjęcie tego obiektu. Prawdę mówiąc, NASA nawet nie usiłowała omawiać tej sprawy, najwyraźniej bojąc się, że słowo „skamieniałość” otworzy przysłowiową puszkę Pandory.

Michael Brooks mówi, że Gilbert Levin, który w roku 1976 realizował eksperyment przy pomocy sondy kosmicznej Viking i uzyskał pewne pozytywne wyniki wskazujące na istnienie życia, utrzymuje że w wśród szefów NASA są ludzie, którzy ze względów religijnych wykluczają istnienie życia na Marsie.
Z kolei inni, tacy jak Richard Hoagland, wskazują na raport Instytutu Brookingsa z lat 1950., który zaleca, aby wszelkie dane znalezione przez NASA i wskazujące na istnienie inteligentnego życia poza Ziemią, były utajniane, gdyż mogą one zdestabilizować społeczną równowagę na naszej planecie.

Poszukiwacze życia we wszechświecie będą chyba musieli poczekać na jakieś spektakularne wydarzenie, które przebije wszelkie eksperymenty naukowe, których wyniki zawsze można zignorować lub zanegować – na przykład, relację telewizyjną z lądowania istot pozaziemskich na trawniku przed Białym Domem.

(Źródło: Atlantis Rising, nr 77, wrzesień-październik 2009)

27/02/2010

Nowy program History Channel ma przedstawić odkrycia, ktore moga dotyczyć Atlantydy

Filed under: Cywilizacja,Nauka — Tagi: , , — admin @ 17:22

Program History Channel pracuje nad nowym filmem dokumentalnym poświęconym poszukiwaniu Atlantydy prezentującym ostatnie zdumiewające podwodne odkrycia doktorów Grega i Lory Little’ów na Bahamach.

Państwo Little są doskonale znani czytelnikom magazyny Atlantis Rising. Ich niestrudzone podwodne poszukiwania zaowocowały olbrzmią liczbą danych świadczących o istnieniu starożytnej cywilizacji w pobliżu wysp Bimini, na wyspie Andros i innych miejscach. Nowy program History Channel jest nastawiony na zaprezentowanie odkryć dokonanych w tym roku i przedstawia kilka, będących bez wątpienia działem człowieka, budowli wzniesionych wzdłuż starożytnej linii wybrzeża, która istniała do mniej wiecej 10000 roku p.n.e., kiedy to zagładzie uległa opisana przez Platona Atlantyda. Tez znaleziska pochodzą ze znaczenie wcześniejszego okresu niż jakiekolwiek poprzednie odkrycia Little’ów lub kogokolwiek innego.

Kiedy oddawaliśmy niniejszy numer do druku, data wyemitowania tego programu i jego ostateczny tytuł nie były jeszcze ustalone. Niezobowiązująco przekazano nam, że program ma być wyemitowany w sierpniu.

(Źródło: Na podstawie Atlantis Rising, nr 77, wrzesień-październik 2009)

26/02/2010

Naukowcy budują nanorobota

Filed under: Medycyna,Nauka — Tagi: , — admin @ 12:34

Amerykańscy i chińscy naukowcy stworzyli nanorobota z dwoma ramionami, który potrafi manipulować molekułami w urządzeniu zbudowanym z DNA.

Naukowcy z Uniwersytetu Nowojorskiego i chińskiego Uniwersytetu Nanjing twierdzą, że ta programowalna jednostka pozwala na przechowywanie i manewrowanie wzorcami DNA w niespotykanej dotąd skali.

Nadrian Seeman, porfesor chemii na Uniwersytecie Nowojorskim, jeden ze współautorów badań, oświadczył, że dwuramienny nanorobot umożliwia tworzenie nowych struktur DNA, to znaczy może zestawiać bloki nowych materiałów. Przy jego pomocy można tworzyć nowe syntetyczne włókna, poprawić kodowanie informacji i usprawnić komputery oparte na DNA.

Naukowcy, o których mowa, twierdzą, że ich urządzenie działa ze stuprocentową dokładnością, co zostało potwierdzone przy pomocy mikroskopów o powiększeniu umożliwiającym wizualizację przedmiotów o wymiarach kilku bilionowych metra.

Badania prowadzone przez profesora Shou-Jun Xiao i słuchaczy studiów podyplomowych, Hongzhou Gu i Jei Chao, opisał magazyn Nature Nanotechnology.

(Źródło: UPI, 16 lutego 2009, http://www.spacedaily.com/reports/US_Chinese_scientists_build_nanorobot_999.html)

25/02/2010

Fałszowanie danych dotyczących korzyści z zażywania środków przeciwbólowych

Prominentny anestozjolog z Massachusetts sfabrykował 21 medycznych prac, według których stosowanie środków przeciwbólowych, takich jak Vioxx i Celebrex, jest bardzo korzystne – podał szpital, w którym pracował ten hochsztapler.

Ośrodek Medyczny Baystate w Massachusetts ogłosił, że jego były specjalista od ostrych bólów, Scott S. Reuben, sfałszował dane wykorzystywane w badaniach, których wyniki opublikowało kilka magazynów anestezjologicznych w latach 1996-2008.

Dr Reuben, rzecznik firmy Pfizer która finansowała część jego badań napisał nawet do FDA (Urząd ds. Żywności i Leków), aby nie wprowadzał ograniczeń w stosowaniu środków przeciwbólowych, które badał, przytaczając własne dane o ich efektywności i nieszkodliwości. (Analitycy FDA ostrożnie szacują, że w ciągu pięciu lat obecności na rynku, sam tylko Vioxx spowodował od 88000 do 139000 zawałów serca, z których od 30 do 40 procent zakończyło sie przypuszczalnie śmiercią).

Szpital zwrócił się do pism medycznych o wycofanie 21 prac, z których większość donosiła o bardzo pozytywnych wynikach stosowania środków przeciwbólowych, takich jak Bextra firmy Pfizer oraz Vioxx firmy Merck & Co. (oba już wycofane), a także Celebrexu i Lyricy firmy Pfizer.

W ubiegłym miesiącu magazyn Anesthesia & Analgesia wycofał 10 prac dra Reubena i umieścił na swojej stronie internetowej informację o 11 jego pracach opublikowanych w innych czasopismach. Magazyn Anesthesiology powiadomił, że wycofał 3 artykuły dra Reubena.

(Źródło: The Wall Street Journal, 11 marca 2009, http://online.wsj.com/article/SB123672510903888207.html)

24/02/2010

Badania dowodzą, że naukowe oszustwa są pospolite

Jan Hendrik Schon był młodym niemieckim naukowcem, którego gwiazda podobno już rozbłysnęła. Po szeregu zadziwiających odkryć, w tym plastykowych tranzystorów, nowych nadprzewodników, mikroskopijnych molekularnych przełączników i wielu innych rzeczy, ten 32-letni naukowiec z Bell Labs stał się bożyszczem wielkiej nauki całego świata, jednym z najbardziej obiecujących naukowców wszechczasów. Tymczasem okazuje się, że był oszustem. Jego koledzy naukowcy i czasopisma naukowe, w tym Science, które opublikowały jego sfałszowane prace, zostali ośmieszeni.

Okazuje się, że przypadek Schona nie jest niczym niezwykłym. Południowokoreański specjalista od klonowania Hwang Woo-Suk, który ostatnio zajmował czołówki międzynarodowych mediów, również okazał się oszustem.

Jak podaje magazyn Public Library of Science, w przeglądzie 21 sondaży dotyczących niewłaściwego zachowania naukowców w latach 1986-2005, ponad dwie trzecie badanych oświadczyło, że znają kolegów, którzy dopuścili się „wątpliwych” praktyk, zaś jeden na siedmiu twierdził, że dotyczyło to wynalazków. Tylko nieliczna grupa naukowców – zaledwie 2 procent – przyznała, że osobiście sfałszowali wyniki. Najpopularniejszą wśród oszustów dziedziną jest medycyna, co przypuszczalnie jest skutkiem komercyjnego nacisku na tę branżę.

Podczas gdy system często daje wiarę tym, którzy na to nie zasługują, prawdą jest także, że wielu zasługujących na uznanie zamiast je zyskać często zostaje niesprawiedliwie zniesławionych. Dobrym przykładem tych drugich jest pionier zimnej syntezy dr Martin Fleischmann, który po dwudziestu latach bojkotu i szyderstw został w końcu zrehabilitowany.

(Źródło: Atlantis Rising, nr 77, wrzesień-październik 2009)

18/02/2010

Słońce i Ziemia są połączone magnetycznymi portalami

Filed under: Cywilizacja,Nauka — Tagi: , , — admin @ 14:33

W czasie potrzebnym na przeczytanie tej wiadomości wysoko nad naszymi głowami stanie się coś, w co wielu naukowców do niedawna nie wierzyło. Otworzy się magnetyczny portal łączący Ziemię z oddalonym o 149670000 km Słońcem. Przez ten otwór we wspomnianym czasie, zanim się on znowu zamknie, mogą przedostać się tony wysokoenergetycznych cząstek.

„To zjawisko nosi nazwę 'rekoneksji magnetycznej’ (flux transfer event; w skrócie FTE)” – oświadczył fizyk przestrzeni kosmicznej Davi Sibeck z Ośrodka Lotów Kosmicznych Goddarda. – „Dziesięć lat temu byłem całkowicie pewny, że nie ma czegoś takiego, ale obecnie zgromadzone dane są niepodważalne”.

Po dziennej (zwróconej ku Słońcu) stronie Ziemi ziemskie pole magnetyczne przeciwstawia się słonecznemu. W przybliżeniu co osiem minut oba te pola łączą się na krótko, tworząc portal, przez który mogą przepływać cząstki. Przybiera on formę magnetycznego cylindra o średnicy zbliżonej do średnicy Ziemi.

To zjawisko rodzi wiele pytań, na ktorej brak odpowiedzi. Na przykład dlaczego ten portal powstaje co osiem minut i w jaki sposób pola magnetyczne wewnątrz tego cylindra skręcają sie i zwijają?

(Źródło: NASA, 30 października 2008, http://science.nasa.gov/headlines/y2008/30oct_ftes.htm)

15/02/2010

Ochronny „pęcherz” Słońca kurczy się

Filed under: Cywilizacja,Nauka — Tagi: , — admin @ 10:58

Jak ostrzegają naukowcy z NASA, ochronny pęcherz wokół Słońca, który pomaga w osłanianiu Ziemi przed szkodliwym promieniowaniem kosmicznym, kurczy się i słabnie.

Nowe dane dowodzą, że heliosfera, ochronna tarcza energetyczna, która otacza nasz układ słoneczny, osłabła w ciągu ostatniej dekady o 25 procent i osiągnęła obecnie najniższy poziom od czasu rozpoczęcia wyścigu w kosmos, czyli od 50 lat.

Naukowcy nie wiedzą, co powoduje jej kurczenie się, i postulują wystrzelenie Eksploratora Międzygwiezdnych Granic (Interstellar Boundary Explorer; w skrócie IBEX), którego zadaniem będzie badanie heliosfery.

„Nasza heliosfera odchyla około 90 procent galaktycznego promieniowania kosmicznego i w ten sposób chroni nas przed surowymi warunkami galaktycznego środowiska” – oświadczył dr Nathan Schwadron z Uniwersytetu Bostońskiego, współautor pomysłu misji IBEX-a.

Heliosferę tworzy wiatr słoneczny, który jest kombinacją pól magnetycznych i elektrycznie naładowanych cząstek wyrzucanych przez Słońce z prędkością ponad miliona mil na godzinę i stykających się z międzygwiezdnym gazem, który wypełnia przestrzenie między układami planetarnymi.

Na granicy ich zetknięcia tworzy się fala uderzeniowa, która odchyla międzygwiezdne promieniowanie od układu słonecznego podczas jego przemieszania się przez galaktykę.

(Źródło: The Telegraph, Wielka Brytania, 19 października 2008)

« Newer PostsOlder Posts »

Powered by WordPress