GRONGOR.INFO Czy wiesz że… czyli co w trawie piszczy…

28/03/2010

Znalezienie najstarszego w Amerykach szkieletu w jaskini

Filed under: Nauka — Tagi: , — admin @ 19:37

Głęboko w podwodnej jaskini w Meksyku archeolodzy odkryli przypuszczalnie najstarszy ludzki szkielet, jaki kiedykolwiek znaleziono w obu Amerykach. Wiek nazwanego Ewa z Naharon szkieletu kobiety oszacowano na 13 600 lat.

Zespół pod kierownictwem Arturo Gonzaleza, dyrektora meksykańskiego Muzeum Pustyni w Saltillo, od czterech lat prowadzi prace wykopaliskowe w pobliżu miasta Tulum położonego 128 kilometrów południowy zachód od Cancun.

— Nie wiemy, jak ludzie, których szczątki odnaleźliśmy tu przybyli ani tego, czy przybyli z Atlantyku, dżungli, czy z wnętrza kontynentu — oświadczył Gonzalez.

Wiek trzech innych szkieletów odkopanych z grobów w jaskiniach określono metodą radiowęglową i ustalono, że mieści się on w przedziale od 11 do 14 tysięcy lat.

Arturo Gonzalez znalazł w jaskiniach także szczątki słoni, gigantycznych leniwców i innych okazów starożytnej fauny.

(Źródło: http://news.nationalgeographic.com/news/2008/09/080903-oldest-skeletons.html, 3 września 2008)

24/03/2010

Tajemnice starożytnych cywilizacji

Filed under: Cywilizacja,Nauka — Tagi: , , — admin @ 17:00

Ośmiu najpoważniejszych ekspertów z zakresu historii, archeologii, astronomii, astrofizyki, antropologii i geologii omawiało w dniach 29-30 listopada 2008 roku w Hotelu Raffles w Dubaju nowe ważne odkrycia z zakresu starożytnej historii ludzkości. Po raz pierwszy konferencja na tak wysokim szczeblu odbywała się w świecie arabskim.

W ramach tematu „Tajemnice starożytnych cywilizacji” niektórzy uczestnicy Międzynarodowej Konferencji Badań Starożytności powiadomili o dokonaniu nowych doniosłych odkryć w Egipcie i Południowej Ameryce, które wymagają rewizji obowiązującej historii.

Ta sponsorowana przez szejka Ah-meda bin Mohammeda bin Rashid Al Maktouma, przewodniczącego Korporacji Zarządzenia Wydarzeniami Dubaju, konferencja przyciągnęła uwagę uniwersytetów, towarzystw naukowych i społeczności całego świata.

Jean-Paul Tarud-Kuborn, konsul handlowy Chile, powiedział, że prelegenci prezentowali znakomite materiały związane z naukowymi i archeologicznymi odkryciami, włącznie z najnowszymi ze Środkowego Wschodu, Europy, Azji, Afryki, Australii i obu Ameryk.

— Odkrycia dokonane w Ameryce Południowej lub Egipcie w rzeczywistości dotyczą nas wszystkich, ponieważ nasza przeszłość jest wspólna. Ważne jest, aby takie odbycia były ujawniane, ponieważ stanowi to dowód niewielkich rozmiarów naszego świata, nawet patrząc z perspektywy antropologicznej i kulturowej — oświadczył Tarud-Kuborn i dodał: — Ostatnio odkryto kilka mumii w Chile. W rezultacie datowania metodą radiowęglową okazało się, że są one starsze od najstarszych mumii egipskich.

Uczestnicy konferencji dowiedzieli się o ośmiu doskonale zachowanych mumiach, które niedawno znaleźli robotnicy prowadzący prace restauracyjne na północy Chile. Niektóre z nich mają 4500 lat.

Te mumie są szczątkami ludzi należących do kultury Chinchorro. która była jedną z pierwszych mumifikujących zwłoki. Doskonały stan, w jakim je znaleziono, dowodzi zaawansowanej techniki. Uważa się, że Chinchorrowie wymarli lub wyemigrowali w pierwszym wieku n.e.

W roku 2005 w czasie rozbiórki domu archeolodzy z Uniwersytetu Tarapaca (Chile) znaleźli 50 mumii datowanych na około 4000 rok p.n.e.

Archeolodzy i historycy uważali, że egipskie mumie są najstarsze, ale okazuje się, że trzeba będzie poprawić podręczniki historii.

Robert Bauval, badacz i egiptolog o międzynarodowej sławie, był jednym z głównych prelegentów konferencji. Robert Bauval przewrócił w połowie lat 1990. egiptologię do góry nogami, przedstawiając „Teorię Korelacji Oriona”, która głosi, że ustawienie trzech piramid na Płaskowyżu Gizy w Egipcie odwzorowuje trzy gwiazdy z pasa gwiazdozbioru Oriona.

Ujawniając najnowsze odkrycia dotyczące starożytnego Egiptu, Bauval powiedział, że egipski przewodnik wycieczek odkrył w grudniu 2007 roku na Saharze w Jebel AJ Owainat jaskinię ze świętymi tekstami faraonów, heliograficznymi znakami, rysunkami i skomplikowanymi astronomicznymi danymi.

— Jeśli chodzi o datowanie metodą radiowęglową, dowodzi ono obecności w tamtym miejscu człowieka sięgającej 7000 lat p.n.e. Teksty pokazują faraonów, którzy kiedyś tam mieszkali, przed przeniesieniem się nad brzeg Nilu—wyjaśnia Bauval. — Ostatnio odkryte grobowce, szczątki i dane astronomiczne dowodzą, że znane nam cywilizacje są znacznie starsze, niż sądzimy. Prehistoryczne, w pełni wykształcone, cywilizacje istniały. Obecna powszechnie przyjmowana data początków egipskiej cywilizacji to rok 3150 p.n.e., co zmusza do wniosku, że Egipcjanie rozwinęli swoją wyrafinowaną wiedzę w ciągu zaledwie 350 lat.

Zwolennicy alternatywnej teorii, tacy jak Robert Bauval, Graham Hancock i John Anthony West, sugerują, że wiedza Egipcjan nie była nowym osiągnięciem, ale spadkiem po znacznie starszej cywilizacji, być może platońskiej Atlantydzie.

W czasie konferencji wystąpił również profesor nadzwyczajny i geolog Robert M. Schoch, znany z tego, że według niego Wielki Sfinks w Gizie jest znacznie starszy, niż się powszechnie uważa. W roku 1991 Schoch powtórnie wyznaczył datę powstania słynnego monumentu na lata między 7000 a 5000 rokiem p.n.e., bazując na przekonaniu, że jego erozja jest głównie rezultatem działania wody, a nie wiatru i piasku.

Na konferencji zabrał głos również Michael A. Cremo, współautor głośnej książki Forbidden Archeolog? (Zakazana archeologia). Stał się on uznanym międzynarodowym ekspertem od nietypowych znalezisk archeologicznych z ekstremalnie starożytnego okresu ludzkości.

Zabrał na niej głos również John Major Jenkins, który od lat 1980. bada kulturę Majów i ich kosmologię. Zrelacjonował wyniki swoich archeoastronomicznych badań stanowisk Majów oraz daty kończącej ich kalendarz w dniu 21 grudnia 2012 roku.

(Źródło: Ahmed Shaaban, „Dubaj zamierza badać tajemnice starożytnych cywilizacji”, Kholeej Times, 11 listopada 2008, http://ancient-studies.org/)

21/03/2010

Czy wiedza z Chin zainicjowała renesans?

Filed under: Cywilizacja — Tagi: , — admin @ 19:28

W swojej pierwszej książce Gavin Menzies głosi, że to Chińczycy pierwsi odkryli Amerykę. Obecnie, w kolejnej książce pisze, że byli oni również zarzewiem renesansu.

Sześć lat temu ten emerytowany dowódca łodzi podwodnej omal nie doprowadził do apopleksji historyków swoją kontrowersyjną historią mówiącą, że ogromna flota wielomasztowych dżo-nek z chińskimi poszukiwaczami przygód na pokładach pokonała Krzysztofa Kolumba w wyścigu do Ameryk i opracowała mapy całego świata na długo przed europejskimi odkrywcami.

Podczas gdy akademicy odrzucili jego teorie jako nonsensowne, jego książka zatytułowana 1421: The Year China Discovered the World (1421 – rok, w którym Chińczycy odkryli Amerykę i opłynęli świat) trafiła na czołowe pozycje list bestsellerów. Na całym świecie sprzedano jej milion egzemplarzy i doczekała się licznych wydań w wielu krajach.

Codziennie 2000 ludzi odwiedza jego stronę internetową zamieszczoną pod adresem www.1421.tv, której zadaniem jest badanie reakcji na jego książkę oraz dostarczanie nowych danych i pomysłów.
The Liczący 71 lat Menzies zamiast wycofać się z czynnego życia, usatysfakcjonowany przedstawieniem alternatywnej wersji wydarzeń historycznych, wystrzelił w kierunku akademii kolejny pocisk, który może wywołać równie dużo zmartwień, co 1421: Year China Discovered the World.

Obecnie twierdzi on, że chińska flota dostarczyła w roku 1434 do Włoch encyklopedie nieznanej Zachodowi techniki, co położyło zręby pod cuda inżynierii, takie jak latające maszyny, rysowane później przez wszechstronnie utalentowanego włoskiego mistrza Leonarda da Vinci.

„Jeśli to twierdzenie zostanie zaakceptowane, wymusi bolesną rewizję eu-rocentrycznego spojrzenia na historię” – pisze Menzies w swojej nowej książce 1434: The Year A Magnificent Chinese Fleet Sailed to Italy and Ignited The Renaissance (1434 – rok, w którym wspaniała chińska flota dopłynęła do Włoch i zasiała zalążki renesansu).

W jej posłowiu czytamy: „Począwszy od roku 1434 Europejczycy zaadoptowali chińską myśl intelektualną, odkrycia i wynalazki – wszystkie one formowały podstawy europejskiej cywilizacji w równym stopniu, co grecka filozofia i rzymskie prawo”.

„Wszystko, co Chińczycy poznali do roku 1430, trafiło do Wenecji” – twierdzi Menzies i dodaje, że z Wenecji ambasador Chin udał się Florencji, gdzie zaprezentował te materiały papieżowi Eugeniuszowi IV. – „W książce przekonuję, że iskra, która była zarzewiem odrodzenia i na której opierali się Leonardo i Galileusz, została wskrzeszona przez Chińczyków. Leonardo w zasadzie przerysował wszystko w trzech wymiarach, co znacznie ulepszyło oryginały”.

Urodzony w roku 1452 Leonardo da Vinci, znany głównie z enigmatycznej Mony Lizy, portretu kobiety przechowywanego obecnie w paryskim Luwrze, pozostawił także dzienniki pełne skomplikowanych inżynierskich i anatomicznych ilustracji.

Menzies twierdzi, że projekty dźwigów, kół wodnych i innych urządzeń, które zawierała chińska encyklopedia, dotarły do Leonarda w postaci kopii i modyfikacji sporządzonych przez jego włoskich poprzedników, Taccolę i Francesco di Giorgio.

Na poparcie tego twierdzenia Menzies publikuje rysunki machin oblężni-czych, młynów i pomp z pochodzącego z roku 1313 chińskiego traktatu o rolnictwie Nung Shu i innych chińskich książek sprzed roku 1430, które są bardzo podobne do ilustracji Leonarda da Vinci i Francesco di Giorgio.

„Porównując rysunki Leonarda z tymi z Nung Shu, stwierdziliśmy, że każdy element maszyny zilustrowany przez Leonarda, był wcześniej rozrysowany przez Chińczyków w znacznie prostszym podręczniku” – pisze Menzies.

Za przedstawienie tych historycznych kontrowersji Menzies został gwałtownie zaatakowany przez niektórych akademików, wśród których ma też on wielu zwolenników, szczególnie w Chinach i USA.

„Wydaje mi się, że należy trzymać nerwy na wodzy i robić swoje” – powiada Menzies. – „Niektóre ataki są pełne jadu. Zostałem oskarżony o fabrykowanie dowodów. Zaatakowano mnie tak gwałtownie, że zdecydowałem się bronić, przedstawiając na stronie internetowej nowe dane w miarę ich przybywania”.

Wcześniejsze ostrzeżenie przed telewizyjnym programem dokumentalnym zatytułowanym Junk History (Tandetna Historia) wyemitowanym w roku 2006 przez Australian Broadcasting Corporation skłoniło Menziesa do ostrzeżenia 13000 abonentów swojej strony internetowej.

„To była rzeź” – wyznaje Menzies. – „Rozerwali mnie i moich wydawców, Transworld, na strzępy. Przeprosiliśmy naszych przyjaciół ze strony internetowej i powiedzieliśmy, że jeśli ktoś chce zrezygnować z subskrypcji, zrozumiemy to. Tylko jedna osoba zrezygnowała. Tamtej nocy zyskaliśmy mnóstwo nowych subskrybentów, a sprzedaż książki w Australii potroiła się, co uczyniło z niej najlepiej sprzedającą się książkę historyczną w tym kraju. Ludzie sami chcieli zdecydować, co mają o tym myśleć”.

Niektórzy recenzenci sugerują, że siła Manziesa bierze się stąd, iż łączy on znane fakty, których nikt wcześniej nic łączył ze sobą, i proponuje coś, co jest warte rozważenia.

(Źródła: „Gavin Menzies – szaleniec czy wizjoner?”, The Telegraph, 1 sierpnia 2007, www. telegraph.co.uk, www.gavinmenzies.net)

19/03/2010

W Chinach hoduje się gigantyczne jarzyny z „kosmicznych nasion”

Filed under: Cywilizacja,Medycyna,Nauka — Tagi: , , , — admin @ 07:15

W czasie gdy większość rządów reaguje na globalny niedobór żywności zwiększając jej produkcję pod względem ilości, rząd Chin postanowił, że będzie się uprawiało tyle samo owoców i jarzyn, ale w postaci gigantycznych wersji standardowych produktów żywnościowych – dyń o wadze 100 kg, kilogramowych pomidorów i ogórków o długości ponad 60 cm, które stanowią obecnie pożywienie mieszkańców 22 chińskich prowincji. Rządy Europy, Japonii i innych krajów bacznie się temu przyglądają.

Ten dziwny, trudny do uwierzenia, scenariusz staje się jeszcze bardziej niezwykły, kiedy doda się, że tym, co powoduje, iż te owoce rosną do takich rozmiarów, jest to, że ich nasiona były wysłane kosmos. Nasiona wystrzelono w przestrzeń kosmiczną, a kiedy wróciły, okazało się, że ich owoce osiągają gigantyczne rozmiary, i nikt nie wie dlaczego.

Chińska Akademia Nauk zaczęła interesować się hodowaniem roślin w przestrzeni kosmicznej w roku 1987, kiedy współpracowała jeszcze ze Związkiem Radzieckim. Dwa lata temu przy pomocy rakiety o nazwie Długi Marsz Chin wystrzelono w kosmos 2000 tysiące nasion na pokładzie pierwszego ściągalnego na Ziemię chińskiego satelity skonstruowanego wyłącznie do przenoszenia nasion Shijian-8.

Jak dotąd naukowcy nie znaleźli zadowalającego wyjaśnienia, dlaczego przestrzeń kosmiczna powoduje tego rodzaju mutacje nasion. Przypuszczają, że wpływ na to mogą mieć promienie kosmiczne, słaba grawitacja i pola magnetyczne.

Po ich posianiu wybiera się tylko te owoce, które charakteryzują się większymi rozmiarami, lepszym smakiem i większą zawartością witamin i soli mineralnych. Następnie takie nasiona są hodowane przez co najmniej trzy kolejne pokolenia, aby upewnić się, że ich korzystne cech są trwałe.

Akademia Wiedzy Rolniczej w prowincji Guangdong zajmuje się przyszłymi odmianami potrzebnymi Chinom w ich dążeniu do wyżywienia 1,3 miliarda obywateli tego kraju. Już teraz wykorzystuje się wielkie farmy do hodowania tych roślin, zaś „kosmiczne owoce i jarzyny” trafiły już na stoły w całych Chinach. Przedsięwzięcie to jest koordynowane przez Chińską Akademię Nauk.

Futurystyczne szklarnie w południowych Chinach produkują dynie dziesięciokrotnie większe od normalnych, arbuzy o wadze ponad 70 kg, bakłażany o wadze 6 kg i krzaki chili rozmiarów niewielkich drzew o ostrych w smaku owocach długości ponad 20 cm, które przypominają egzotyczne gatunki papryki.

Chińscy naukowcy utrzymują, że niektóre „kosmiczne owoce i jarzyny” są lepsze od oryginałów. Zawartość witaminy C w niektórych jarzynach jest prawie trzy razy większa i występuje w nich znaczny przyrost pierwiastków śladowych, takich jak cynk. Plony „kosmicznego ryżu” są o 25 procent większe. Badania wykazują również, że niektóre „gatunki kosmiczne” wymagają mniej wody niż ich tradycyjne odpowiedniki, dzięki czemu doskonale nadają się do uprawy na suchych terenach.

Do dziś Chiny wyhodowały ponad 50 nowych gatunków „kosmicznych roślin” i mają plany wyprodukowania ponad 200 nowych.

— Znacznie więcej produktów pochodzących z kosmicznych nasion ukaże się na tynku w następnych dwóch lub trzech latach, w tym słodka papryka oraz pomidory i ogórki — oświadczył chiński ekspert Lo Zhigang. — Niektóre chińskie produkty pochodzące z kosmicznych nasion są już eksportowane do Singapuru, Tajlandii, Malezji i Japonii. Są wśród nich pewne gatunki ogórków, słodkiej papryki, pomidorów i brokułów.

I właśnie to martwi specjalistów od ochrony środowiska. Podobnie jak w przypadku genetycznie modyfikowanych odmian, które mogą kryć w sobie nieznane dla naszego zdrowia zagrożenia, tak samo może być z „żywnością z kosmosu”.

(Źródła: Sunday Minor, Wielka Brytania, 11 maja 2008, http://www.mirror.co.uk/sunday-mirror/2008/05/11/will-giant-vegetables-help-solve-world-food-shortage-98487-20413648/; MINA, http://macedoniaonline.eu/content/ view/1986/56)

17/03/2010

Kontrola umysłów przez telefony komórkowe?

Czy elektryczne sygnały wydobywające się z telefonu mogą wpływać na określone fale mózgowe rezonujące z częstotliwościami transmisji telefonu komórkowego? Przeprowadzone niedawno dwa badania dostarczyły zaskakujących wyników w tej sprawie.

W pierwszym z nich, przeprowadzonym pod kierownictwem Rodneya Crofta z Instytutu Nauk o Mózgu Uniwersytetu Technicznego Swinburne w Melbourne w Australii, sprawdzano, czy transmisje telefonu komórkowego mogą zmienić czyjeś fale mózgowe. Uzyskane wyniki dowodzą, że kiedy telefon komórkowy nadaje, wzmocnieniu ulegają potężne fale mózgowe alfa.

Jeśli sygnały telefonu komórkowego wzmacniają czyjeś fale mózgowe alfa, to czy ukierunkowuje to tę osobę podprogowo w stronę zmienionego stanu świadomości lub ma w ogóle jakiś wpływ na działanie mózgu, który można by zaobserwować?

W drugim badaniu James Horne i jego koledzy z Ośrodka Badań Snu Uniwersytetu Loughborough w Anglii odkryli, że sygnały telefonu komórkowego nie tylko zmieniają zachowanie człowieka w czasie rozmowy, ale, co więcej, efekt zakłócenia fal mózgowych trwa jeszcze przez jakiś czas po wyłączeniu telefonu.

— To całkowicie niespodziewane odkrycie — oświadczył Horne.

Te badania dowodzą, że transmisje telefonu komórkowego mogą wpływać na wzorzec fal mózgowych człowieka i powodować zmiany behawioralne.

(Źródło: Scientific American, 7 maja 2008)

14/03/2010

Wielkie piramidy w Rosji

Filed under: Cywilizacja,Medycyna,Nauka — Tagi: , , , — admin @ 21:07

W Rosji pojawiła się nowa metoda lecznicza. Odwiedzający stoją w kolejce do piramidy z włókna szklanego wybudowanej pod Moskwą, aby, jak utrzymuje jej architekt, absorbować pozytywną energię. Twierdzi on, że jej szczególna budowa nawet kryminalistów czyni bardziej ludzkimi.

Rosyjski wynalazca Aleksander Gołod uważa, że dwa tuziny piramid, jakie zbudował, harmonizują swoje otoczenie. Największa jego piramida ma 44 metry wysokości i jest zbudowana wyłącznie z włókna szklanego. Piramida ta nosi nazwę Piramidy Złotego Podziału i stoi tuż za Moskwą, stanowiąc główną atrakcję turystyczną, przy której zbiera się wielu ludzi, by obserwować spektakl i absorbować uzdrawiającą energię, którą ona podobno generuje.

— Jeśli do jakiegoś pomieszczenia wstawi się zniekształcające lustro, to zmieni ono w nim przestrzeń. W rezultacie różnych procesów zachodzących we wszechświecie przestrzeń, którą zasiedlamy, jest zniekształcona, tak jak ta w lustrze. Piramida likwiduje te zniekształcenia. Harmonizuje naszą przestrzeń i wszystko, co się w niej dzieje, zmienia się w harmoniczny sposób — oświadczył Gołod reporterom Russia Today.

Rosyjskie instytuty naukowe badają wpływ piramidy oraz starożytne korzenie czegoś, co może okazać się rewolucyjną metodą uzdrawiania.

Gołod wszedł do grupy badaczy, którzy studiują pozytywne skutki pola energetycznego otaczającego piramidy. Oto niektóre z nich:

• Intensyfikacja działań układu immunologicznego organizmu po wystawieniu go na działanie piramidy (Instytut Badań Naukowych Szczepień i Surowic imienia I.I. Mechnikowa, Rosyjska Akademia Nauk Medycznych);
• Wzmocnienie pozytywnego oddziaływania leków i zmniejszenie efektów ubocznych po wystawieniu na działanie piramidy (Instytut Badań Naukowych Wirusologii imienia Iwanowskiego, Rosyjska Akademia Nauk Medycznych);
• Nasiona roślin uprawnych umieszczone w piramidzie wykazują wzrost wydajności od 30 do 100 procent;
• Ponad piramidami zbudowanymi przez Aleksandra Gołoda rosyjski radar wojskowy wykrył kolumnę energii, która naprawiła, jak się przypuszcza, warstwę ozonową w Rosji (Gołod twierdzi, że to samo można zrobić w Australii);
• Chorobotwórcza moc różnych wirusów i bakterii spada po wystawieniu ich na działanie piramidy;
• Radioaktywność ulega osłabieniu pod wpływem działania piramidy;
• W Rosyjskiej Republice Baszkirii wybudowano na polu roponośnym cztery piramidy i testy wykazały, że gęstość ropy spadła o jedna czwartą;

Piramidę wykorzystano również do eksperymentów z więźniami.

— W całym zakładzie ustawiliśmy kryształy trzymane wcześniej w tej piramidzie i po 11 miesiącach śmiertelność spadła 3,5-krotnie, poza tym w więzieniu popełniano znacznie mniej przestępstw. Strażnicy twierdzą, że więźniowie stali się bardziej ludzcy — oświadczył Gołod.

Według książki Johna DeSalvo Complete Pyramid Source Book (Kompendium wiedzy o piramidach) rząd rosyjski wspiera eksperymenty z piramidą Gołoda. Zaangażowanie rządu ujawnia fakt udzielenia Gołodowi zgody na umieszczenie „na pokładzie stacji kosmicznej MIR kilograma skał, które wcześniej trzymano w jednej z piramid”.

W tej samej książce DeSalvo podaje, że „poprzednio wymarłe gatunki kwiatów znowu zaczęły nagle i spontanicznie rosnąć i kwitnąć w pobliżu piramidy z włókna szklanego”.

Rosyjscy badacze zauważyli, że intensywność pola generowanego przez piramidę zmienia się, zarówno wewnątrz piramidy, jak i w różnych miejscach wokół niej. Ustawienie jej zgodnie z kierunkami stron świata ma wpływ na jej moc i badacze odkryli, że w jej wierzchołku jest punkt największej koncentracji jakiegoś tajemniczego pola lub siły generowanej przez tę formę.

Rosjanie doszli do wniosku, że czymkolwiek jest to pole, ma ono „quasiakustyczną i południkową charakterystykę”. W celu jego pomiaru opracowali lub są w trakcie opracowania nowej technologii umożliwiającej jego wykrywanie i określanie jego natężenia.

Na odpowiedź wciąż czeka pytanie: czym jest energia (pole) generowane przez piramidy? Aby to zrozumieć, prawdopodobnie będziemy musieli przewartościować obecne teorie naukowe. Według dra Wołodimira Krasnohołoweca, jednego z czołowych fizyków teoretycznych Instytutu Fizyki na Ukrainie, piramidy zdają się być wzmacniaczami i rezonatorami samego medium, czyli pól energetycznych Ziemi na poziomie subatomowym.

Dr Krasnohołowec nie wierzy, że przestrzeń kosmiczna jest pusta, jak utrzymywał Einstein i zaakceptowała ortodoksyjna nauka, i sądzi, że jest wypełniona swego rodzaju „eterem”, tak jak sądzili dziewiętnastowieczni i dwudziestowieczni naukowcy.

Dr Krasnohołowec przypuszcza, że atomy wibrują i wchodzą w reakcje z eterem generując „fale inertonowe”, czyli siłę piramidy. Uważa, że egipska Wielka Piramida koncentruje je i jest nimi wypełniona.

Genialny i płodny naukowiec Nikola Tesla uważał, że materia cały czas absorbuje eter. Ideę eteru wyznaje rosnąca liczba uczonych, którzy widzą w niej wytłumaczenie nie wyjaśnionych anomalii występujących w zaakceptowanym naukowym dogmacie o naturze przestrzeni.

(Źródła: „Moskiewska piramida emituje dobre wibracje”, Russio Today, 2 września 2008, http://www.gizapyramid.com/DrV-article.htm, http://www.pyramids.ru/eng/)

13/03/2010

Utajnienie informacji o skałach nadlatujących z kosmosu

Filed under: Cywilizacja,Nauka,Polityka — Tagi: , , , , — admin @ 21:06

Najnowsza dyrektywa w sprawie polityki wojskowej nakazuje utajnienie obserwacji nadlatujących bolidów dokonywanych przez tajne rządowe satelity oraz zabrania publikowania danych na ich temat.

Jednym z głównych celów tych satelitów jest wykrywanie próbnych wybuchów bomb jądrowych, natomiast śledzenie asteroid i mniejszych meteorów wchodzących w ziemską atmosferę jest ich zajęciem ubocznym. Obecnie informacje o tych wlatujących i eksplodujących w ziemskiej atmosferze kosmicznych skał utajniono.

– Ta zmiana polityki bardzo nas zaskoczyła – oświadczył jeden z naukowców prowadzących obserwacje tych obiektów. – To bardzo niefortunne, ponieważ istniała tu szeroka synergia… bardzo dobre porozumienie w sprawie współpracy. System polegał na podwójnej weryfikacji, co umożliwiało prowadzenie wielu prac naukowych, czego nie dałoby się zrobić w innym układzie. To godna pożałowania zmiana polityki.

Naukowcy twierdzą, że zostaną zahamowane nie tylko badania zagrożeń z kosmosu, ale zmaleje także rozumienie przez społeczeństwo mających czasami bardzo dramatyczny wygląd eksplozji na niebie, co może prowadzić do wzbudzania niepotrzebnego strachu przed nieznanym.

– Dane o bolidach pochodzące z wojskowych źródeł lub urządzeń szpiegowskich miały ogromne znaczenie dla oceny zagrożenia zderzeniem – stwiedził David Morrison z działu Obiektów Bliskich Ziemi w należącym do NASA Ośrodku Badawczym im. Amesa, podkreślając, że jest to jego osobisty pogląd, a nie jako przedstawiciela NASA.

(Źródło: Space.com, 10 czerwca 2009, www.space.com/news/090610-military-fireballs.html)

12/03/2010

Czy niewidoczna strona księżyca była kiedyś zwrócona ku Ziemi?

Filed under: Cywilizacja,Nauka — Tagi: , , , , — admin @ 16:34

Księżyc jest stale zwrócony do nas jedną stroną, ponieważ wykonuje tylko jeden obrót w czasie pełnego obiegu naszej planety. Księżyc znajduje się w synchronicznej rotacji, co oznacza, że przez cały czas z Ziemi widoczna jest tylko jedna jego strona. Jego niewidoczną stronę po raz pierwszy sfotografowała w roku 1959 radziecka sonda Łuna 3. Główną cechą wyróżniającą tę stronę księżyca jest niemal całkowity brak mórz księżycowych. Analiza kraterów zderzeniowych sugeruje, że niewidoczna strona Księżyca mogła kiedyś być zwrócona ku Ziemi.

Mark Wieczorek i Matthieu Le Feuvre z Paryskiego Instytutu Fizyki Ziemi zbadali względny wiek i rozkład 46 znanych kraterów wybitych przez uderzające w Księżyc obiekty pochodzące z pasa Asteroid układu słonecznego.

Zgodnie z wcześniejszymi symulacjami komputerowymi zachodnia półkula księżyca, patrząc z Ziemi, powinna mieć około 30 procent więcej kraterów niż wschodnia, dlatego że jest zawsze skierowana w kierunku, w którym orbituje Księżyc, co sprawia, że jest bardziej narażona na uderzenia przez kosmiczne szczątki analogicznie do kropel deszczu, których więcej uderza w przednią szybę jadącego samochodu niż w tylną.

Kiedy Wieczorek i Le Feuvre porównali względny wiek kraterów, okazało się, że prawda wygląda wręcz odwrotnie. Chociaż zgodnie z oczekiwaniem najmłodsze baseny zderzeniowe koncentrowały się głównie na wschodnie. To sugeruje, że półkula wschodnia była kiedyś bombardowana częściej niż zachodnia.

Można te wytłumaczyć uderzeniem w Księżyc dużej asteroidy, która spowodowała zmianę jego obrotów, tak że po dziesiątkach tysięcy lat zwrócił się on obecną stroną ku Ziemi.

Jak utrzymuje Wieczorek, odłamki skał księżycowych zebrane w kraterach utworzonych przez stosunkowo silne uderzenia wskazują, że Księżyc obrócił się w drugą stronę ponad 3,9 miliarda lat temu. Jest możliwe, że azjatyckie sondy, które krążą obecnie wokół Księżyca odkryją dodatkowe kratery, które wesprą tę hipotezę.

(Źródło: New Scientist, 24 stycznia 2009, http://www.newscientist.com/article/mg20126924.800-did-the-moons-far-side-once-face-earth.html)

08/03/2010

Zawłaszczanie natury

Grupa ETC opublikowała 48-stronicowy raport zatytułowany „Who Owns Naturę?” („Kto posiada naturę?”) poświęcony korporacyjnej koncentracji w zakresie komercyjnej żywności, rolnictwa i zdrowia oraz stra­tegicznemu dążeniu korporacji do ko­mercyjnej modyfikacji reszty natural­nych zasobów naszej planety.
Mająca swoją siedzibę w Kanadzie międzynarodowa organizacja ETC Gro­up (Action Group on Erosion, Tech­nology and Concentration – Grupa Działania ds. Erozji, Technologii i Kon­centracji) od 30 lat monitoruje wzrost poczynań korporacji w przemysłowych dziedzinach nauk przyrodniczych. Raport ETC Group mówi, że:
• spośród tysięcy firm nasiennych i pu­blicznych organizacji hodowlanych istnie­jących trzydzieści lat temu obecnie 10 firm kontroluje ponad dwie trzecie globalnego handlu chronionymi patentami nasion;
• spośród dziesiątków firm produ­kujących pestycydy 30 lat temu obecnie 10 kontroluje prawie 90 procent handlu środkami chemicznymi stosowanymi w rolnictwie;
• spośród prawie tysiąca firm biotech­nologicznych rozpoczynających działal­ność 15 lat temu obecnie 10 firm uzysku­je trzy czwarte dochodów tej branży;
• dziesięć największych firm farma­ceutycznych kontroluje 55 procent globalnego rynku leków.
Raport ostrzega, że wykorzystując in­żynierię żywych organizmów w nanoskali (to znaczy biologię syntetyczną), korpo­racje przemysłowe zamierzają przechwy­cić wszystko, co dotyczy przyrody.

(Źródło tekstu: ETC Group, 13 listopada 2008; pełny raport znajduje się na stronie internetowej www.etcgroup.org)

07/03/2010

Kroki zmierzające do wprowadzenia cenzury Internetu

Filed under: Cywilizacja,Polityka,Teorie spiskowe — Tagi: , , , , , , — admin @ 10:17

Jak utrzymują obrońcy wolności sło­wa, rząd Australii jest przygotowa­ny do wprowadzenia cenzury Internetu w chińskim stylu poprzez obowiązkowe instalowanie uniwersalnego państwowe­go filtru, który ma blokować „kontro­wersyjne” strony internetowe w ramach szeroko zakrojonego planu regulowania Internetu.

Z projektowanej ustawy usunięto możliwość wyłączenia tego filtru przez dostarczyciela Internetu na życzenie użytkownika, co oznacza, że filtr będzie uniwersalny i obowiązkowy. Organiza­cje, takie jak Gildia Administratorów Systemów Australii i Pionierzy Elektro­niki Australii, zaatakowały tę propozy­cję, twierdząc, że ograniczy ona dostęp do sieci, spowoduje wzrost cen i spowolni szybkość transmisji. Początkowo celem tego zamierzenia było zwalczanie dzie­cięcej pornografii, jednak to rozwiązanie może być z łatwością rozciągnięte na pra­wie każdą „kontrowersyjną” stronę.

Rząd Australii będzie z pewnością utrzymywał, że jego filtr leży w najlep­szym interesie i jest pomyślany jedynie jako sposób na blokowanie dziecięcej pornografii, filmów snuff i innych horrorów. Ten system jest jednak bezużyteczny, jeśli o to chodzi, ponieważ nie będzie działał w sieciach, w których ludzie wy­mieniają pliki bezpośrednio ze sobą, a właśnie przez nie rozprowadzana jest większość takich materiałów.

Liczba posunięć, których celem jest kontrola Internetu, znacząco wzrosła w ostatnich dwóch latach.
• Zarówno w proponowanych pro­gramach amerykańskich demokratów, jak i republikanów, znalazły się wezwa­nia do powszechnego, obowiązkowego szpiegowania wszystkich obywateli Sta­nów Zjednoczonych przez dostarczycieli Internetu.
• W grudniu 2006 roku republikański senator John McCain zgłosił propozycję ustawy, która pozwalałaby na karanie blogów mandatami w wysokości do 300 tysięcy dolarów Za napastliwe oświadcze­nia, zdjęcia i filmy wideo propagowane przez uczestników for komentarzowych..
• Odtajniona strategia Białego Domu w sprawie „wojny z terroryzmem” wska­zuje internetowe strony głoszące teorie spiskowe jako miejsce rekrutowania ter­rorystów i proponuje działania zmierza­jące do „zminimalizowania” ich wpływu.
• Rząd Stanów Zjednoczonych chce zmusić blogerów i szeregowych aktywi­stów działających w sieci do rejestro­wania się i składania Kongresowi USA regularnych sprawozdań ze swojej dzia­łalności. W przypadku niezastosowania się do tego nakazu mogą zostać posta­wieni w stan oskarżenia i otrzymać karę więzienia do jednego roku.
• Celem ważnego procesu sądowe­go z listopada 2006 roku wytoczonego przez Stowarzyszenie Amerykańskiego Przemysłu Nagrań (Recording Industry Association of America) i inne globalne organizacje handlowe było uznanie wy­miany plików przez Internet za przestęp­stwo naruszenia praw własności intelek­tualnej. Wyrok zgodny z wolą skarżących mógłby doprowadzić w konsekwencji do całkowitego zablokowania World Wide Webu (Internetu). Ich argumenty poparł rząd Stanów Zjednoczonych.
• Pewne doniosłe orzeczenie prawne z Sydney idzie jeszcze dalej w zastawia­niu pułapki mającej na celu zniszczenie Internetu, jakim go znamy, i wykoń­czenie stron zawierających alternatyw­ne wiadomości i blogi. Proponuje ono ustanowienie precedensu głoszącego, że umieszczanie na nich odsyłaczy (lin­ków) do innych stron jest łamaniem praw autorskich i piractwem.
• Unia Europejska (UE) również na­woływała do zamykania „terrorystów”, którzy używają Internetu do szerzenia propagandy. Uchwalona po długich sporach i wprowadzona w roku 2007 Ustawa o Zachowywaniu Danych UE zobowiązuje operatorów telefonów i dostawców Internetu do magazyno­wania przez sześć miesięcy informacji mówiących, kto i do kogo dzwonił oraz kto i do kogo wysyłał e-maile. Zgodnie z tą ustawą prowadzący śledztwo w któ­rymś z krajów UE i, co bardzo dziwne, nawet USA mogą sięgać do danych do­tyczących rozmów prowadzonych przez obywateli UE, ich e-maili i usług tele­graficznych. UE proponowała również zasady mające zapobiec ściąganiu przez użytkowników Internetu bez uprawnie­nia wszelkich nagrań wideo.

Cenzura Internetu jest przypusz­czalnie najistotniejszym zagadnieniem, któremu obrońcy wolności w kilku naj­bliższych latach powinni się sprzeciwiać, w przeciwnym razie nasze usta zostaną zakneblowane i będziemy musieli pożegnać się z ostatnim medium umożliwia­jącym wolne i otwarte porozumiewanie.

(Źródło tekstu: Prison Planet, 29 października 2008, http://www.infowars.com/australia-to-enforce-mandatory-chinese-style-internet-censorship/)

Older Posts »

Powered by WordPress