GRONGOR.INFO Czy wiesz że… czyli co w trawie piszczy…

13/02/2010

Niezdrowe właściwości soi

Filed under: Cywilizacja,Medycyna,Nauka — Tagi: , — admin @ 20:35

Po latach funkcjonowania jako wiecznie zdrowa żywność soja dostała się w ogień krytyki. Ponieważ była uważana za zdrową i proces jej przetwarzania był tani, stała się ogromnym sukcesem komercyjnym. Można ją znaleźć pod jakąś postacią w niemal każdym produkcie spoczywającym na półkach sklepów z żywnością. Nie jesteśmy też jedynymi stworzeniami karmionymi nią w dużych ilościach – paszą o dużej jej zawartości karmi się większość zwierząt hodowlanych.

Wszystko to ma być podobno dla nas korzystne. Słyszeliśmy nieraz, jak wielu ekspertów wygłasza peany na cześć soi, a teraz odzywają się głosy o odmiennej treści. I tak na przykład Amerykańskie Stowarzyszenie Serca (American Heart Association; w skrócie AHA) nie jest już fanem soi, którym było jeszcze w roku 2006. Przedstawiciele AHA przyznają obecnie, że jest mało prawdopodobne, aby spożywanie soi zapobiegało chorobie serca.

Jest też Francuski Ośrodek Badań Raka, który zaleca obecnie, aby dzieci w wieku poniżej 3 lat nie spożywały soi. Odradza również soję kobietom o dużym ryzyku zachorowania na raka piersi i tym, które już nań cierpią.

W roku 2005 Ministerstwo Zdrowa Izraela wystosowało apel skierowany do społeczeństwa ostrzegający przed spożywaniem soi przez dzieci i niemowlęta i nawet zaleciło przedszkolakom i szkołom maksymalne ograniczenie ilości produktów sojowych podawanych dzieciom.

Zalecenia ograniczenia konsumpcji soi przez młodych ludzi budzą obawy co do nieszkodliwości bazujących na soi mieszanek dla dzieci. Mieszanki te mogą zawierać ponadto niebezpieczne dla zdrowia ilości znanych z toksyczności aluminium i manganu, które są potrzebnymi składnikami pokarmów ale w dużych dawkach mogą być bardzo groźne. Znane są poglądy mówiące, że mieszanka wytwarzana na bazie soi jest zdrowsza od innych ze względu na niski poziom tłuszczów nasyconych. Tymczasem mleko matki, przeznaczone przez naturę jako pożywienie dla niemowląt, zawiera ponad 50 procent tłuszczu nasyconego. Tłuszcz w mieszance na bazie soi to głównie kwasy tłuszczowe omega-6, które, zwłaszacza w dużych ilościach, wiążą się z występowaniem wielu problemów zdrowotnych.

Kolejnym ryzykiem związanym z opartą na soi mieszanką jest brak witaminy A, kluczowego składnika w procesie wzrostu i rozwoju niemowląt i dzieci. Całość witaminy A zawartej w mieszance wytwarzanej na bazie soi występuje w formie beta karotenu, którego większość niemowląt nie jest zdolna przekształcić w użyteczną formę witaminy A.

Kiedy eksperci podpierają się przykładem kultur azjatyckich jako argumentem dowodzącym, że soja jest zdrowa, dopuszczają się manipulacji. W tradycyjnych kulturach azjatyckich spożywa się jedynie zdrowe produkty sojowe i w przeważającej liczbie przypadków soja jest w postaci sfermentowanej. Poza tym większość soi, która pojawia się na naszych talerzach, to soja genetycznie modyfikowana, potraktowana niebezpiecznymi chemikaliami i przetworzona w sposób, w jaki natura nigdy by tego nie zrobiła.

Najlepiej jest cieszyć się wszystkim z umiarem. Nie ma powodu, aby jeść soję z rana, w południe i wieczorem. Kiedy już się ją spożywa, należy szukać jej zdrowych produktów, takich jak eamame, miso, tofu i tempeh. Unikając mocno przetworzonych pokarmów, unikniemy najgorszych form soi.

(Źródła: Elizabeth Walling, „Be Aware of the Unhealthy Side of Soy”, 1 maja 2009, www.naturalnews.com/026172.html)

12/02/2010

Napromieniowany pokarm dla zwierząt domowych przyczyną zgonów kotów

Filed under: Cywilizacja,Medycyna — Tagi: , — admin @ 13:12

Kanadyjski producent obarcza całą winą rząd Australii za paraliż ponad 40 tamtejszych kotów.

Mieszcząca się w kanadyjskiej prowincji Alberta firma Champion Petfoods oświadczyła, że wycofuje się z australijskiego rynku, po ty, jak wykonane przez amerykańskie laboratorium niezależne testy przeznaczonych dla kotów pokarmów marki Orijen wykazały, że niebezpiecznie wysoki poziom napromieniowania, na który zezwala rząd Australii, jest odpowiedzialny za epidemię poważnych chorób u australijskich kotów.

Powołując się na przeprowadzane w ubiegłym roku w USA badania, w wyniku których ustalono, że poziom promieniowania gamma wynoszący od 36 do 47 kilogrejów (kGy) emitowanego przez kobalt-60 ma związek z neurologicznymi objawami podobnymi do tych, jakie zaobserwowano u australijskich kotów, firma produkująca karmę dla zwierząt domowych oświadczyła, że minimalny poziom 50 kGy, wymagany przez australijski rząd w przypadku importowanych produktów, jest najwyraźniej za wysoki i prawdopodobnie doprowadził do poważnego niedoboru witaminy A.

Jedynymi napromieniowywanymi produktami przeznaczonymi do spożycia przez człowieka w Australii są importowane zioła i przyprawy korzenne, które napromieniowuje się dawkami wynoszącymi od 10 do 30 kGy, oraz tropikalne owoce napromieniowywane dawkami do 1 kGy.

(Źródło: Sydney Morning Herald, 28 listopada 2008, www.smh.com.au/articles/2008/11/27/1227491735559.html)

11/02/2010

Spożywanie alkoholu powoduje jeden na dziesięć zgonów w Europie

Filed under: Cywilizacja,Medycyna — Tagi: , — admin @ 09:45

Jak wynika z najnowszych badań, jeden na dziesięć zgodnów w Europie i jeden na dwadzieścia pięć globalnie jest spowodowanych przez alkohol.

Lekarze publikujący w magazynia Lancet twierdzą, że osoby pijące alkohol najczęściej umierają z powodu ran, raka, choroby serca i marskości wątroby.

Twierdzą oni, że ludzie piją alkohol od początków znanej nam historii, ale teraz jest to bardziej wyniszczające.

W Europie 10 procent zgonów jest następstwem picia alkoholu. Krajem, który przoduje pod tym wzgledem, jest były Związek Radziecki, gdzie ten procent wynosi 15. Jeszcze wyższy procent zgonów jest w krajach rozwijających się, szczególnie w Azji Południowo-Wschodniej.

Autorzy twierdzą, że „globalnie wpływ alkoholu na rozwój choroby jest mniej wiecej takich samych rozmiarów, jakie miało palenie tytoniu w roku 2000, przy czym najwiekszy jest w krajach rozwijających się”. Podkreślają również, że większość dorołych ludzi na świecie powstrzymuje sie od picia alkoholu, zaś koszt picia alkoholu w kategoriach opieki zdrowotnej i szkód społecznych sięga jednego procenta produktu narodowego brutto w krajach o wysokich i średnich dochodach.

(Źródło: The Guardian, 26 czerwca 2009, www.theguardian.co.uk/society/2009/jun/26/alcohol-disease-death-rate-europe)

09/02/2010

Naładowane oceany – nowa teoria magnetyzmu

Filed under: Nauka — Tagi: — admin @ 07:01

Według nowych kontrowersyjnych badań ziemskie pole magnetyczne traktowane od lat jako produkt wirowania stopionych metali wokół jądra Ziemi może mieć związek z prądami oceanicznymi. Jeśli okaże się to prawdą, dojdzie do rewolucji w geofizyce, nauce badającej fizyczne właściwości i zachowania Ziemi, której jednym z fundamentów jest założenie, że ziemskie pole magnetyczne jest generowane przez ciekłe jądro naszej planety. Pochodzenie tego pola było zagadką aż do początku ubiegłego wieku, kiedy to Albert Einstein oświadczył, iż zrozumienie tego zjawiska jest jednym z najważniejszych zadań nauki. To stwierdzenie sprowokowało dyskusję, w następstwie której naukowcy zgodzili się, że magnetyzm musi mieć swoje źródło w jadrze Ziemi.

– Wszyscy to zaakceptowali, ale prawdę mówiąc, nikt nigdy nie przedstawił na to dowodu – stwierdził Gregory Ryskin, profesor nadzwyczajny inżynierii chemicznej i biologicznej na Uniwersytecie Northwestern w stanie Illinois w USA. – To tylko pomysł, jaki akceptowaliśmy przez dłuższy czas, nie zadając sobie trudu, aby go zweryfikować.

Badania Ryskina sugerują, że ziemski magnetyzm jest w rzeczywistości zwiazany z ruchem oceanu. Sól zawarta w wodzie morskiej pozwala jej przewodzić elektryczność, co oznacza, że w czasie swojego ruchu ocean generuje pola elektryczne i magnetyczne.

(Źródło: The Sunday Times, 14 czerwca 2009, http://www.timesonline.co.uk/tol/news/science/article6493481.ece)

08/02/2010

Sędzia w Stanach Zjednoczonych orzeka przeciwko obowiązkowym szczepieniom

Filed under: Medycyna,Polityka — admin @ 20:45

Rejonowy Sąd Stanów Zjednoczonych w New Jersey wydał wstępny nakaz zaprzestania obowiązkowych szczepień. Werdykt ten jest następstwem procesu wytoczonego rządowi USA przez Tima Vawtera przed sądem federalnym przeciwko przymusowym szczepieniom.

Efektem podpisania przez sędziego tego „wstępnego nakazu” jest powstrzymanie rządu federalnego przed zmuszaniem kogokolwiek na terenie USA do przyjmowania szczepionki przeciwko grypie. Chroni on również przed zmuszaniem przez rząd stanowy lub lokalny do przyjmowania tej szczepionki wbrew własnej woli i zakazuje odmowy udzielenia jakichkolwiek usług lub pozbawienia nie szczepionej osoby jej konstytucyjnych praw.

Pozew Vawtera zawiera skargę oraz wiele stron dowodów rzeczowych. Jego pozew nie tylko został złożony w sądzie federalnym, ale udostępniony również do wglądu aktywistom z innych krajów, aby pomóc im w kierowaniu spraw do sądów w ich własnych krajach przeciwko przymusowym szczepieniom.

Vawter uważa, że wraz z ujawnieniem prawdy o zagrożeniach ze strony szczepionek przeciwko grypie zakaz ich obowiązkowego stosowania zostanie w końcu wydany na całym świecie. Zaleca on ludziom rozwagę i nie uleganie panice oraz skupienie się na blokowaniu obowiązkowych szczepień.

Ten wstępny nakaz powstrzymuje obowiązkowe szczepienia w Stanach Zjednoczonych ze skutkiem natychmiastowym.

(Źródło: CNN iRaport, 29 września 2009, www.ireport.com/docs/DOC-335421?ref=feeds%2Flatest)

07/02/2010

Bakteryjne detergenty mogą stymulować deszcz

Filed under: Nauka — admin @ 18:57

Bakterie zdają się uwalniać do atmosfery silny detergent, który może być jednym z najpotężniejszych naturalnych środków inicjujących deszcz.

Jak wykazały badania, bakterie mogą wpływać na tworzenie się chmur. Barbara Noziere i jej zespół z Uniwersytetu Sztokholmskiego w Szwecji sugeruje, że surfaktyny wydzielane przez wiele gatunków bakterii mogą również wpływać na pogodę.

Zespół ten odkrył, że bakterie redukują napięcie powierzchniowe wody lepiej niż jakakolwiek inna substancja występująca w naturze. To doprowadziło badaczy do wniosku, że wprowadzenie do chmur detergentów może stymulować tworzenie się kropelek wody, a następnie opady deszczu.

Noziere pobrała próbki powietrza z nadbrzeżnych, oceanicznych i leśnych regionów Brazylii, Szwecji i Finlandii. Cząstki wszystkich tych próbek zawierały minimalne ilości detergentu o budowie chemicznej przypominającej surfaktanty, który rozbijał wodę na kropelki w ten sam sposób.

Noziere sugeruje, że bakterie mogą pomóc w utrzymaniu zdrowej i aktywnej atmosfery.

(Źródło: New Scientist, 12 stycznia 2009, www.newscientist.com/article/mg20126903.800-groundbased-bacteria-may-be-making-it-rain.html)

06/02/2010

Europejska demografia wieku bombą z opóźnionym zapłonem

Filed under: Cywilizacja — admin @ 17:17

Pracująca populacja Unii Europejskiej osiągnie punkt szczytowy w przyszłym roku, po czym przez pół wieku będzie maleć. Spowoduje to wzrost wydatków na emerytury i służbę zdrowia, które grożą zdławieniem gospodarki tego regionu. Nowy raport Komisji Europejskiej mówi, ze obecny kryzys finansowy może zamienić się w „stałe porażanie wzrostu”, z którego Europa nigdy się już nie otrząśnie, o ile nie zabierze się szybko do uporządkowania swojego długu publicznego.

Wszystkie kraje UE mają współczynnik płodności poniżej 2,1 urodzin na kobietę stanowiących minimum pozwalające zachować stabilność populacji. Przeciętny wskaźnik, który wynosi obecnie 1,51, jest w głównej mierze wynikiem zwlekania kobiet z rodzeniem dzieci, co powoduje wydłużenie wieku generacji. Kryzys starości będzie najsilniej odczuwalny prawdopodobnie w latach 2015-2035.

Prognozy mówią, że Brytania wypadnie stosunkowo nienajgorzej dzięki imigrantom i zdaniem niektórych niezamężnym nastoletnim matkom, które podniosły współczynnik płodności do 1,8. W połowie stulecia brytyjska populacja pracująca ma liczyć 45 milionów i być największa w całej UE. Tuż za nią uplasuje się Francja.

Niemiecka populacja pracująca skurczy się o 29 procent do zaledwie 30 milionów, natomiast Polska, Bułgaria, Rmunia i kraje nadbałtyckie muszą liczyć ze spadkiem w wysokości ponad 40 procent.

„Stosunek uzaleznienia” w UE (stosunek liczby ludzi w wieku 65 lat i więcej do liczby ludzi w wieku od 15 do 64 lat) poszybuje w górę: dwóch pracowników będzie utrzymywać każdego emeryta, zamiast czterech, jak to jest obecnie.

(Źródło: The Telegraph, Wielka Brytania, 29 kwietnia 2009, www.telegraph.co.uk/finance/economics/5245757/Europes-age-crisis-begins-to-bite.html)

05/02/2010

Lekarze od pięćdziesięciu lat podają truciznę na szczury pacjentom chorym na serce

Filed under: Medycyna — admin @ 18:19

Raport Bloomberga właśnie uświadomił nam, że milionom ludzi na całym świecie podaje się jako rozcieńczalnik krwi truciznę na szczury. Raport ten mówi również, że zagrożenie wylewem krwi do mózgu powodowanym przez lek o nazwie Warfaryna było uważane za jego najpoważniejszy efekt uboczny. To ciekawe, ponieważ establishment medyczny zwykle nie przyznaje się, że jego leki to trucizny. Wręcz przeciwnie, robi wszystko, aby ukryć to przed ludźmi.

Jedynym powodem przyznania się do tego jest to, że mają inny lek. który zastąpi tę truciznę na szczury. Tak nawiasem mówiąc, kiedy ostatni raz mówiono nam, że spożywanie trucizny na szczury czy jakiejkolwiek innej prowadzi do zdrowia?

Prawda wygląda tak, że Amerykanie i obywatele innych krajów są codziennie faszerowani truciznami, że wprawiająca w zdumienie ich liczba jest legalna i że się je zachwala. Ironią jest to, że lekarze zdecydowanie zaprzeczają. aby te trucizny były zdolne do wyrządzenia jakichkolwiek szkód.

To niezwykły pogląd. ponieważ dowodzi, iż społeczność lekarska rzeczywiście wierzy, że trucizny uzdrawiają, podczas gdy większość racjonalnie myślących ludzi nigdy nie zgodziłaby się z takim nonsensem. Nic dziwnego, że pracownicy służby zdrowia nie uważają. iż ludzie wymagają odtrucia z wszystkich trucizn. które zakumulowali w czasie swojego życia. To po prostu jest niezgodne z ich przekonaniem, co służy zdrowiu.

Pytanie brzmi: skąd miliony ludzi na całym świecie, którzy kierując się poradą swoich lekarzy połykali truciznę na szczury, czerpali informacje o prawdziwej naturze tego, co łykają. a dokładniej, czy wiedzieli, że przyjmują truciznę na szczury?

Jeśli nie byli o tym informowani, to mówi to wiele o etyce środowiska medycznego. Jeśli z kolei byli informowani, czy jest możliwe, aby 7 milionów ludzi na całym świecie tak ślepo wierzyło medycznemu establishmentowi – w to, że jeśli lekarz powie im, że mają zjeść truciznę na szczury. to co zrobią? Obie alternatywy są równie niepokojące.
Nowy tek, który ma zastąpić truciznę na szczury. ma zmniejszyć o 34 procent ryzyko udaru mózgu i o 20procent ryzyko wylewu krwi, Zdaniem medycznego establishmentu to sukces. Pewnie nigdy nie słyszeli o codziennej dawce pieprzu kajeńskiego, naturalnie zorientowanej wegetariańskiej diecie i czyszczeniu okrężnicy. Gdyby słyszeli, może udałoby się im odnieść jakiś sukces.

(Źródło: Kim Eyans, „Doctors Giye Rat Poison to Heart Patients for Fifty Years”, www.naturalnews.com/026960_doctors_health_cleansing.html, 2 września 2009)

Nowoczesna medycyna jest kultem a nie nauką

Filed under: Medycyna,Nauka,Polityka,Teorie spiskowe — admin @ 12:13

W powszechnej praktyce konwencjonalnej medycyny jest zadziwiająco niewiele prawdziwej nauki. Weźmy, na przykład, próby kliniczne. Mają one stanowić tak zwany „złoty standard” naukowych badań, tymczasem wykazano, że te badania niemal zawsze dają korzystne wyniki dla tego, kto je finansuje . Wyniki badań są zdeterminowane przez życzenia ich sponsorów a nie prawdziwie naukowe metody.

Doszliśmy w końcu do tego, że dzisiejsza, tak zwana „naukowa medycyna” prawie w ogóle nie przypomina prawdziwej nauki. Słowo „nauka” jest tu wykorzystywane jako przykrywka maskująca to, co dzieje się naprawdę za kulisami – zmasowaną kampanię prolekowego prania mózgu i tworzenia szkodliwych przepisów .

Konwencjonalna medycyna jest niemal wyłącznie uzasadniana przez fałszywą naukę. Tak zwani sceptycy unikają poddawania w wątpliwość oszukańczej nauki kryjącej się za przepisywanymi lekami. Masowe faszerowanie lekami dzieci z powodu wymyślonych chorób najwyraźniej im nie przeszkadza. Są zbyt zajęci zwalczaniem homeopatii, aby uważnie, uczciwie i krytycznie przyjrzeć się tandetnej nauce kryjącej się za przepisywanymi lekami.

Chociaż obrońcy konwencjonalnej medycyny nie mają legitymacji członkowskich klubu prawdziwej nauki, są za to posiadaczami kart członkowskich innej organizacji Kościoła Medycznych Prawd – która bardzo przypomina Ministerstwo Prawdy z książki Orwella 1984.

W kościele tym przekonania jego członków – lekarzy, urzędników FDA (Food and Drug Administration – Urząd ds. Żywności i Leków), dziennikarzy etc. – są przekazywane w dół przez arcykapłanów i przekonania te – mówiące, że wszystkie leki są dobre, a wszystkie witaminy złe etc. – są ślepo przyjmowane przez wiernych, którzy nic ważą się poddawać ich w wątpliwość.

W ten oto sposób lekarze uwierzyli w coś, co jest niewiarygodne -w to, że pożywienie nie ma nic wspólnego ze zdrowiem. że przeciwutleniacze nas zabijają, że zioła przeszkadzają lekom i że jedynie leki są w stanie uleczyć nasze choroby. To system przekonań przypominający kult, którego „prawdy” przekazywane są w dół przez arcykapłanów medycyny konwencjonalnej. Gdyby tę złożoną sieć fałszywych przekonań poddano prawdziwie naukowej weryfikacji, wówczas rozsypałaby się ona na tysiące kawałków tandetnej nauki i propagandy.

Przyjrzyjmy się następującym cechom współczesnej medycyny:

  • Brak wymogu naukowego potwierdzenia, że wprowadzany zabieg chirurgiczny jest bezpieczny lub efektywny, zanim zacznie być szeroko stosowany.
  • Naukowo udowodniono, że chemioterapia jest bezwartościowa jako metoda leczenia raka mająca zwiększyć jakość życia i chronić zdrowie pacjenta. W rzeczywistości chemioterapia zabija pacjentów, a ci, którym uda się ujść z życiem, cierpią często na trwałe uszkodzenie mózgu, nerek, wątroby i innych narządów.
  • Gwałtowny przyrost depresji, ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej) oraz innych umysłowych i behawioralnych chorób jest tak wielki, że można go wyjaśnić jedynie jako rezultat epidemii spowodowanej infekcjami lub jako rozdmuchaną propagandę tej choroby. Ta .”choroba” jest w rzeczywistości fikcją.
  • Prawie wszystkie farmaceutyki uzyskujące dziś akceptację FDA są testowane na zaledwie kilku tysiącach pacjentów i to przez krótki czas (w niektórych przypadkach zaledwie przez sześć tygodni). Mimo tak krótkiego okresu testów FDA podaje, że lek jest nieszkodliwy dla wszystkich.
  • Nie wykonano żadnych w pełni udokumentowanych testów na toksyczne działanie kombinacji leków. Zabójcze w skutkach wzajemne działanie leków jest odnotowywane post factum.
  • Cały paradygmat farmaceutycznej medycyny nie ma sensu. Do oddziaływania na „biomarkery” lub mierzalne stany biochemiczne stosuje się chemikalia, podczas gdy choroba i zaburzenie to złożony stan, który zawsze dotyczy więcej niż jednego mierzalnego parametru. Leki przeciwko cholesterolowi mogą na przykład w sztuczny sposób obniżyć ilość cholesterolu, ale całkowicie ignorują podstawową przyczynę podwyższonego cholesterolu.
  • Większość leków nie pomaga większości pacjentów. Doniesienia o ich zaletach są mocno przesadzone, ponieważ operują wielkościami wyrażanymi w procentach, zamiast rzeczywistymi liczbami przypadków skutecznego działania. Na przykład, jeśli w normalnych warunkach dwaj ludzie na stu zapadają na raka piersi i lekarstwo spowoduje, że liczba przypadków spadnie do jednego na sto osób, wówczas firma farmaceutyczna będzie utrzymywać, że lek daje „50-procentowe zmniejszenie liczby przypadków raka!”

Prawdziwa nauka poszukuje prawdy i dąży do zrozumienia praw natury, natomiast współczesna medycyna (konwencjonalna) goni za zyskami kosztem zdrowia pacjentów.

(Źródło: Mike Adams, New Dawn, nr 115, lipiec-sierpień 2009, www.newdawnmagazine.com)

04/02/2010

Unia Europejska chce, aby cyberprzestrzenią rządziła globalna grupa

Filed under: Polityka — admin @ 18:57

Komisja Europejska chce rezygnacji rządu Stanów Zjednoczonych z wszelkich związków z ciałem, które „rządzi” Internetem, oraz zastąpienia go międzynarodowym forum, na którym dyskutowano by na temat zarządzania Internetem oraz bezpieczeństwa elektronicznych przekazów.

Zasady i decyzje w kluczowych sprawach związanych z zarządzaniem, takich jak tworzenie domen najwyższego poziomu (np. .com i .eu) oraz zarządzanie systemem adresowym Internetu, który zapewnia wzajemne połączenia między komputerami, są obecnie podejmowane przez ciało o nazwie Internetowa Korporacja Przyznawania Nazw i Numerów (Internet Corporation for Assigned Names and Numbers; w skrócie ICANN). Jest to prywatna, niedochodowa korporacja z siedzibą w Kaliforni, która działa na podstawie umowy z Departamentem Handlu USA. Decyzje podejmowane przez ICANN mają wpływ na sposob dzialania Internetu na całym świecie.

Ciciane Reding, komisarz Unii Europejskiej ds. społeczeństwa informacyjnego i mediów, zaproponowała 4 maja nowy model nadzoru nad Internetem, który miałby obowiązywać od pażdziernika bieżącego roku, kiedy wygaśnie umowa z Departamentem Handlu USA.

Stanowisko nowego rządu amerykańskiego w sprawie globalnego zarządzania Internetem nie jest jeszcze jasne. Jednak za czasów rządu Busha Waszyngton stanowczo sprzeciwiał się przekazaniu prerogatyw ICANN Organizacji Narodów Zjednoczonych.

(Źródło: Business Week, 6 maja 2009, www.businessweek.com/globalbiz/content/may2009/gb2009056_718914.htm)

« Newer PostsOlder Posts »

Powered by WordPress