Europejska demografia wieku bombą z opóźnionym zapłonem

Pracująca populacja Unii Europejskiej osiągnie punkt szczytowy w przyszłym roku, po czym przez pół wieku będzie maleć. Spowoduje to wzrost wydatków na emerytury i służbę zdrowia, które grożą zdławieniem gospodarki tego regionu. Nowy raport Komisji Europejskiej mówi, ze obecny kryzys finansowy może zamienić się w „stałe porażanie wzrostu”, z którego Europa nigdy się już nie otrząśnie, o ile nie zabierze się szybko do uporządkowania swojego długu publicznego.

Wszystkie kraje UE mają współczynnik płodności poniżej 2,1 urodzin na kobietę stanowiących minimum pozwalające zachować stabilność populacji. Przeciętny wskaźnik, który wynosi obecnie 1,51, jest w głównej mierze wynikiem zwlekania kobiet z rodzeniem dzieci, co powoduje wydłużenie wieku generacji. Kryzys starości będzie najsilniej odczuwalny prawdopodobnie w latach 2015-2035.

Prognozy mówią, że Brytania wypadnie stosunkowo nienajgorzej dzięki imigrantom i zdaniem niektórych niezamężnym nastoletnim matkom, które podniosły współczynnik płodności do 1,8. W połowie stulecia brytyjska populacja pracująca ma liczyć 45 milionów i być największa w całej UE. Tuż za nią uplasuje się Francja.

Niemiecka populacja pracująca skurczy się o 29 procent do zaledwie 30 milionów, natomiast Polska, Bułgaria, Rmunia i kraje nadbałtyckie muszą liczyć ze spadkiem w wysokości ponad 40 procent.

„Stosunek uzaleznienia” w UE (stosunek liczby ludzi w wieku 65 lat i więcej do liczby ludzi w wieku od 15 do 64 lat) poszybuje w górę: dwóch pracowników będzie utrzymywać każdego emeryta, zamiast czterech, jak to jest obecnie.

(Źródło: The Telegraph, Wielka Brytania, 29 kwietnia 2009, www.telegraph.co.uk/finance/economics/5245757/Europes-age-crisis-begins-to-bite.html)


Możesz śledzić odpowiedzi do tego wpisu za pomocą RSS 2.0 feed. Możesz leave a response, or trackback z Twojej własne strony.

Dodaj komentarz

Aby dodać komentarz, należy się zalogować.

 
stat4u