GRONGOR.INFO Czy wiesz że… czyli co w trawie piszczy…

05/02/2010

Lekarze od pięćdziesięciu lat podają truciznę na szczury pacjentom chorym na serce

Filed under: Medycyna — admin @ 18:19

Raport Bloomberga właśnie uświadomił nam, że milionom ludzi na całym świecie podaje się jako rozcieńczalnik krwi truciznę na szczury. Raport ten mówi również, że zagrożenie wylewem krwi do mózgu powodowanym przez lek o nazwie Warfaryna było uważane za jego najpoważniejszy efekt uboczny. To ciekawe, ponieważ establishment medyczny zwykle nie przyznaje się, że jego leki to trucizny. Wręcz przeciwnie, robi wszystko, aby ukryć to przed ludźmi.

Jedynym powodem przyznania się do tego jest to, że mają inny lek. który zastąpi tę truciznę na szczury. Tak nawiasem mówiąc, kiedy ostatni raz mówiono nam, że spożywanie trucizny na szczury czy jakiejkolwiek innej prowadzi do zdrowia?

Prawda wygląda tak, że Amerykanie i obywatele innych krajów są codziennie faszerowani truciznami, że wprawiająca w zdumienie ich liczba jest legalna i że się je zachwala. Ironią jest to, że lekarze zdecydowanie zaprzeczają. aby te trucizny były zdolne do wyrządzenia jakichkolwiek szkód.

To niezwykły pogląd. ponieważ dowodzi, iż społeczność lekarska rzeczywiście wierzy, że trucizny uzdrawiają, podczas gdy większość racjonalnie myślących ludzi nigdy nie zgodziłaby się z takim nonsensem. Nic dziwnego, że pracownicy służby zdrowia nie uważają. iż ludzie wymagają odtrucia z wszystkich trucizn. które zakumulowali w czasie swojego życia. To po prostu jest niezgodne z ich przekonaniem, co służy zdrowiu.

Pytanie brzmi: skąd miliony ludzi na całym świecie, którzy kierując się poradą swoich lekarzy połykali truciznę na szczury, czerpali informacje o prawdziwej naturze tego, co łykają. a dokładniej, czy wiedzieli, że przyjmują truciznę na szczury?

Jeśli nie byli o tym informowani, to mówi to wiele o etyce środowiska medycznego. Jeśli z kolei byli informowani, czy jest możliwe, aby 7 milionów ludzi na całym świecie tak ślepo wierzyło medycznemu establishmentowi – w to, że jeśli lekarz powie im, że mają zjeść truciznę na szczury. to co zrobią? Obie alternatywy są równie niepokojące.
Nowy tek, który ma zastąpić truciznę na szczury. ma zmniejszyć o 34 procent ryzyko udaru mózgu i o 20procent ryzyko wylewu krwi, Zdaniem medycznego establishmentu to sukces. Pewnie nigdy nie słyszeli o codziennej dawce pieprzu kajeńskiego, naturalnie zorientowanej wegetariańskiej diecie i czyszczeniu okrężnicy. Gdyby słyszeli, może udałoby się im odnieść jakiś sukces.

(Źródło: Kim Eyans, „Doctors Giye Rat Poison to Heart Patients for Fifty Years”, www.naturalnews.com/026960_doctors_health_cleansing.html, 2 września 2009)

Nowoczesna medycyna jest kultem a nie nauką

Filed under: Medycyna,Nauka,Polityka,Teorie spiskowe — admin @ 12:13

W powszechnej praktyce konwencjonalnej medycyny jest zadziwiająco niewiele prawdziwej nauki. Weźmy, na przykład, próby kliniczne. Mają one stanowić tak zwany „złoty standard” naukowych badań, tymczasem wykazano, że te badania niemal zawsze dają korzystne wyniki dla tego, kto je finansuje . Wyniki badań są zdeterminowane przez życzenia ich sponsorów a nie prawdziwie naukowe metody.

Doszliśmy w końcu do tego, że dzisiejsza, tak zwana „naukowa medycyna” prawie w ogóle nie przypomina prawdziwej nauki. Słowo „nauka” jest tu wykorzystywane jako przykrywka maskująca to, co dzieje się naprawdę za kulisami – zmasowaną kampanię prolekowego prania mózgu i tworzenia szkodliwych przepisów .

Konwencjonalna medycyna jest niemal wyłącznie uzasadniana przez fałszywą naukę. Tak zwani sceptycy unikają poddawania w wątpliwość oszukańczej nauki kryjącej się za przepisywanymi lekami. Masowe faszerowanie lekami dzieci z powodu wymyślonych chorób najwyraźniej im nie przeszkadza. Są zbyt zajęci zwalczaniem homeopatii, aby uważnie, uczciwie i krytycznie przyjrzeć się tandetnej nauce kryjącej się za przepisywanymi lekami.

Chociaż obrońcy konwencjonalnej medycyny nie mają legitymacji członkowskich klubu prawdziwej nauki, są za to posiadaczami kart członkowskich innej organizacji Kościoła Medycznych Prawd – która bardzo przypomina Ministerstwo Prawdy z książki Orwella 1984.

W kościele tym przekonania jego członków – lekarzy, urzędników FDA (Food and Drug Administration – Urząd ds. Żywności i Leków), dziennikarzy etc. – są przekazywane w dół przez arcykapłanów i przekonania te – mówiące, że wszystkie leki są dobre, a wszystkie witaminy złe etc. – są ślepo przyjmowane przez wiernych, którzy nic ważą się poddawać ich w wątpliwość.

W ten oto sposób lekarze uwierzyli w coś, co jest niewiarygodne -w to, że pożywienie nie ma nic wspólnego ze zdrowiem. że przeciwutleniacze nas zabijają, że zioła przeszkadzają lekom i że jedynie leki są w stanie uleczyć nasze choroby. To system przekonań przypominający kult, którego „prawdy” przekazywane są w dół przez arcykapłanów medycyny konwencjonalnej. Gdyby tę złożoną sieć fałszywych przekonań poddano prawdziwie naukowej weryfikacji, wówczas rozsypałaby się ona na tysiące kawałków tandetnej nauki i propagandy.

Przyjrzyjmy się następującym cechom współczesnej medycyny:

  • Brak wymogu naukowego potwierdzenia, że wprowadzany zabieg chirurgiczny jest bezpieczny lub efektywny, zanim zacznie być szeroko stosowany.
  • Naukowo udowodniono, że chemioterapia jest bezwartościowa jako metoda leczenia raka mająca zwiększyć jakość życia i chronić zdrowie pacjenta. W rzeczywistości chemioterapia zabija pacjentów, a ci, którym uda się ujść z życiem, cierpią często na trwałe uszkodzenie mózgu, nerek, wątroby i innych narządów.
  • Gwałtowny przyrost depresji, ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej) oraz innych umysłowych i behawioralnych chorób jest tak wielki, że można go wyjaśnić jedynie jako rezultat epidemii spowodowanej infekcjami lub jako rozdmuchaną propagandę tej choroby. Ta .”choroba” jest w rzeczywistości fikcją.
  • Prawie wszystkie farmaceutyki uzyskujące dziś akceptację FDA są testowane na zaledwie kilku tysiącach pacjentów i to przez krótki czas (w niektórych przypadkach zaledwie przez sześć tygodni). Mimo tak krótkiego okresu testów FDA podaje, że lek jest nieszkodliwy dla wszystkich.
  • Nie wykonano żadnych w pełni udokumentowanych testów na toksyczne działanie kombinacji leków. Zabójcze w skutkach wzajemne działanie leków jest odnotowywane post factum.
  • Cały paradygmat farmaceutycznej medycyny nie ma sensu. Do oddziaływania na „biomarkery” lub mierzalne stany biochemiczne stosuje się chemikalia, podczas gdy choroba i zaburzenie to złożony stan, który zawsze dotyczy więcej niż jednego mierzalnego parametru. Leki przeciwko cholesterolowi mogą na przykład w sztuczny sposób obniżyć ilość cholesterolu, ale całkowicie ignorują podstawową przyczynę podwyższonego cholesterolu.
  • Większość leków nie pomaga większości pacjentów. Doniesienia o ich zaletach są mocno przesadzone, ponieważ operują wielkościami wyrażanymi w procentach, zamiast rzeczywistymi liczbami przypadków skutecznego działania. Na przykład, jeśli w normalnych warunkach dwaj ludzie na stu zapadają na raka piersi i lekarstwo spowoduje, że liczba przypadków spadnie do jednego na sto osób, wówczas firma farmaceutyczna będzie utrzymywać, że lek daje „50-procentowe zmniejszenie liczby przypadków raka!”

Prawdziwa nauka poszukuje prawdy i dąży do zrozumienia praw natury, natomiast współczesna medycyna (konwencjonalna) goni za zyskami kosztem zdrowia pacjentów.

(Źródło: Mike Adams, New Dawn, nr 115, lipiec-sierpień 2009, www.newdawnmagazine.com)

Powered by WordPress